<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Piękno neurobiologii</title>
	<atom:link href="http://vetulani.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://vetulani.wordpress.com</link>
	<description>Blog Jerzego Vetulaniego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Feb 2012 20:23:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='vetulani.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Piękno neurobiologii</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://vetulani.wordpress.com/osd.xml" title="Piękno neurobiologii" />
	<atom:link rel='hub' href='http://vetulani.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Neurobiologia seksu w kinie Mikro</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2012/02/01/neurobiologia-seksu-w-kinie-mikro/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2012/02/01/neurobiologia-seksu-w-kinie-mikro/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 14:02:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[kino Mikro]]></category>
		<category><![CDATA[Piękno neurobiologii]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=1052</guid>
		<description><![CDATA[W początkowym zamyśle kino Mikro miało być miejscem dla finału jesiennego cyklu trzech wydarzeń z moim udziałem, promujących książkę Piękno neurobiologii. Temat spotkania, neurobiologia seksu, był dla wielu najbardziej interesującym spośród wszystkich trzech omawianych podczas tryptyku (pozostałe dwa to umysł oraz emocje) i trzeba przyznać, że trudno się temu dziwić. Niestety terminy nam się poprzesuwały [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1052&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W początkowym zamyśle kino Mikro miało być miejscem dla finału jesiennego cyklu trzech wydarzeń z moim udziałem, promujących książkę <em>Piękno neurobiologii</em>. Temat spotkania, neurobiologia seksu, był dla wielu najbardziej interesującym spośród wszystkich trzech omawianych podczas tryptyku (pozostałe dwa to umysł oraz emocje) i trzeba przyznać, że trudno się temu dziwić. Niestety terminy nam się poprzesuwały i z tryptyku jesiennego musieliśmy zrobić tryptyk jesienno-zimowy. Ostatecznie seks odbył się jako drugi, po umyśle, a przed emocjami. Jednak sądzę, że za bardzo to samemu eventowi nie zaszkodziło. Pokazaliśmy „Opowieści niemoralne&#8221; Waleriana Borowczyka (1974). Film, który niegdyś szokował, teraz pod tym względem trochę się zestarzał, ale wciąż może być ciekawy, jeżeli popatrzymy na niego okiem historyka. Potem dyskusja. Pytania, które padały, dotyczyły tych najbardziej podstawowych rzeczy związanych z seksualnością: orgazm męski, kobiecy, wstydliwość, czy wreszcie manipulacje w seksie. Bardzo miło wspominam tę wizytę w Mikro, tym bardziej, że znakomicie układała się nasza współpraca z kinem i jego pracownikami.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://vetulani.wordpress.com/2012/02/01/neurobiologia-seksu-w-kinie-mikro/"><img src="http://img.youtube.com/vi/WXrFWz_l4j8/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/1052/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/1052/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1052&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2012/02/01/neurobiologia-seksu-w-kinie-mikro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Media, narkotyki i ja</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/20/media-narkotyki-i-ja/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/20/media-narkotyki-i-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 21:28:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[marihuana]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=1104</guid>
		<description><![CDATA[Zdarzało mi się pisać, że media z reguły informują o narkotykach w sposób, łagodnie mówiąc, skrzywiony, dając upust swojego uprzedzenia do niezalegalizowanych substancji psychotropowych. Dzisiaj rozczulającym tego przykładem była migawka w „Wydarzeniach” Polsatu (20 I, 18:50). Koło południa zadzwoniono do mnie, z prośbą o uwagi na temat problemu konopi, w związku z posunięciami Ruchu Palikota. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1104&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdarzało mi się pisać, że media z reguły informują o narkotykach w sposób, łagodnie mówiąc, skrzywiony, dając upust swojego uprzedzenia do niezalegalizowanych substancji psychotropowych. Dzisiaj rozczulającym tego przykładem była migawka w „Wydarzeniach” Polsatu (20 I, 18:50). Koło południa zadzwoniono do mnie, z prośbą o uwagi na temat problemu konopi, w związku z posunięciami Ruchu Palikota. W pół godziny dwóch bardzo sympatycznych polsatowców &#8212; kamerzysta i reporter, przeprowadzili ze mną rozmowę, zadając ciekawe i sensowne pytania, na które odpowiadałem jak umiałem. Pożegnaliśmy się mile, a na odchodnym powiedziałem, że nie zdziwię się, jeżeli z dwudziestu minut nagrania zostanie 15 sekund, tylko nie jestem pewien, które. Jak się okazało, sekund było około 10, a wypowiedź zaczęła się od pytania, którego początek wycięto. A pytanie było: „Co Pan raczej dałby wnukowi: kieliszek wódki czy skręta?”. Na szczęście odpowiedź została wyemitowana &#8212; oczywiście, że skręta, bo alkohol powoduje poważne szkody w mózgu, a marihuana jeżeli nawet uszkadza uwagę, czyni to w sposób odwracalny. Ta moja wypowiedź była chyba jedyną nie potępiającą konopi w całym materiale „Wydarzeń”, zakończonym narkofobiczną puentą prowadzącej.  Panowie z Polsatu obiecali przesłać mi plik z rozmową. Jeżeli tak zrobią, spróbuję pokazać, co mówiłem. Oczywiście nie chodzi mi o to, że Państwo i miliony innych widzów nie usłyszeli tego, co ja mam do powiedzenia, ale o to, że wypowiedzi wielu ekspertów, w tym mądrzejszych ode mnie, są ignorowane w głównych programach radia, a zwłaszcza telewizji. A naprawdę społeczeństwo potrzebuje rzetelnej wiedzy, aby wiedzieć, jak rozwiązywać problemy rzeczywiste, a jak urojone.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/1104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/1104/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1104&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/20/media-narkotyki-i-ja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Powiedz mi, jak chodzisz, a powiem ci, kiedy umrzesz</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/01/powiedz-mi-jak-chodzisz-a-powiem-ci-kiedy-umrzesz/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/01/powiedz-mi-jak-chodzisz-a-powiem-ci-kiedy-umrzesz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 01:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[starość]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=1028</guid>
		<description><![CDATA[Na starość zwykle chodzimy wolniej, a śmierć się do nas przybliża. Jak szybko śmierć za nami podąża? Jak szybko musimy chodzić, aby jej umknąć? Pytanie to postawili sobie badacze kierowani przez Danijelę Gnjidic ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Sydney, mierząc szybkość chodu starszych panów i badając ich przeżywalność [Stanaway FF, Gnjidic D, Blyth FM, Le [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1028&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na starość zwykle chodzimy wolniej, a śmierć się do nas przybliża. Jak szybko śmierć za nami podąża? Jak szybko musimy chodzić, aby jej umknąć? Pytanie to postawili sobie badacze kierowani przez Danijelę Gnjidic ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Sydney, mierząc szybkość chodu starszych panów i badając ich przeżywalność [<em>Stanaway FF, Gnjidic D, Blyth FM, Le Couteur DG, Naganathan V, Waite L, Seibel MJ, Handelsman DJ, Sambrook PN, Cumming RG. How fast does the Grim Reaper walk? Receiver operating characteristics curve analysis in healthy men aged 70 and over. BMJ 2011;343:7679</em>]. Do badań wybierano seniorów (ponad 70 lat) mieszkających w różnych przedmieściach Sydney. Wyboru dokonywano losowo na podstawie spisu wyborców, a więc grupa była w pełni reprezentatywna. Była jednak, jak to w Australii bywa, bardzo zróżnicowana pod względem pochodzenia &#8212; w badanej próbce 1705 mężczyzn tylko połowa była rodowitymi Australijczykami, jedna piąta badanych pochodziła z Włoch, poza tym sporo urodziło się w Wielkiej Brytanii, Grecji i Chinach.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jogging.jpg?w=477&#038;h=340" alt="Rys. Ania Mołdawa" width="477" height="340" /></p>
<p><span id="more-1028"></span></p>
<p>Rekrutację seniorów prowadzono od stycznia 2005 do czerwca 2007 i badano, ile czasu zajmie im przebycie normalnym krokiem odległości 6 m. (Test prowadzono dwukrotnie, pod uwagę brano wynik szybszy). Starsi panowie poruszali się z różną prędkością: najszybszy pokonał dystans 6 m w ciągu 3,79 s, a więc szedł z szybkością 5.7 km/h. Najwolniejszemu zabrało to 40,46 s, a więc predkość jego chodu wynosiła 0.53 km/h.</p>
<p>Przez pięć następnych lat w odstępach czteromiesięcznych nawiązywano z nimi kontakt telefoniczny. a w połowie tego okresu badano stan zdrowia w szpitalu. Dane o śmierci brano z urzędu stanu cywilnego (registry of births, deaths, and marriages) Nowej Walii Południowej. W ciągu tych pięciu lat badania zmarło 266 osób.</p>
<p>Analiza statystyczna zależności śmiertelności od szybkości chodu wykazała, że tzw. Indeks Youdena osiąga maksimum przy 2.95 km/h. Wyznacza to wartość najbardziej charakterystyczną do przewidywania śmiertelności &#8212; osoby poruszające się szybciej mają o ponad 20% większą szansę uniknięcia śmierci w ciągu najbliższych pięciu lat.  Możemy więc przypuścić, że śmierć najchętniej przechadza się raczej dostojnie, z szybkością około 3 km/h.</p>
<p>Omawiane badania wykazały jeszcze, że żadna z osób poruszająca się z szybkością 5 km/h lub szybciej nie zmarła w ciągu 5 lat od badania. Tak więc chodzących szybko śmierć dołapać nie może. W Krakowie bezpieczni byliby panowie, którzy ulicę Karmelicką od teatru Bagatela do Alej przechodzą w ciągu nieco poniżej 9 minut.</p>
<p>Powstaje oczywiście pytanie, czy szybkość chodzenia nie jest po prostu wykładnikiem żywotności, ale równie prawdopodobnym jest, że pracując nad tym, aby chodzić szybko, a nie wlec się powoli, zwiększamy swoją żywotność (wysiłek fizyczny powoduje między innymi tworzenie się w mózgu neutrofiny BDNF, będącej ważnym czynnikiem ochrony neuronów), a wraz z nią &#8212; szanse przeżycia.</p>
<p>Podobny dylemat &#8212; czy dana aktywność jest jedynie markerem żywotności, czy żywotność zwiększa &#8212; dotyczy też aktywności seksualnej seniorów. Badania nad ludnością południowowalijskiego miasteczka Caerphilly [<em>Davey Smith G, Frankel S, Yarnell J. Sex and death: are they related? Findings from the Caerphilly Cohort Study. BMJ. 1997;315:1641-1644</em>] wykazały, że ryzyko śmiertelności u mężczyzn z częstymi orgazmami (u seniorów więcej niż jeden tygodniowo) zmniejszało się o połowę, w porównaniu z mężczyznami nie zainteresowanymi seksem. Chociaż dyskutować można, czy aktywność seksualna jest powodem zmniejszenia ryzyka śmierci, czy wskaźnikiem zdrowia, autorzy badań uważają, że ich wyniki mogą mieć znaczenie dla opracowania programów utrzymania zdrowia seniorów.</p>
<p>Tak więc wydaje się, że dla starszych panów szybkie chodzenie i sporo seksu może być sposobem na życie nie tylko przyjemne, ale również długie, czego wszystkim moim rówieśnikom życzę na Nowy Rok.</p>
<p><em>Za piękny obrazek do wpisu dziękuję Ani Mołdawie.</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/1028/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/1028/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=1028&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2012/01/01/powiedz-mi-jak-chodzisz-a-powiem-ci-kiedy-umrzesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jogging.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Rys. Ania Mołdawa</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Fascynujący mózg gołębia</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/28/fascynujacy-mozg-golebia/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/28/fascynujacy-mozg-golebia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 15:22:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[gołębie]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=984</guid>
		<description><![CDATA[Ptaki są fascynującymi stworzeniami dla neurobiologa. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie stoją niżej od ssaków w drzewie ewolucyjnym, ale stanowią jego równoległą gałąź, a to, co łączy ptaki i ssaki jest wspólnym wczesnym dorobkiem ewolucyjnym pierwszych, w pełni lądowych, naszych przodków. Pod wieloma względami ptaki, rozwijając się równolegle ze ssakami, wyraźnie je przewyższyły. Przede wszystkim, w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=984&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ptaki są fascynującymi stworzeniami dla neurobiologa. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie stoją niżej od ssaków w drzewie ewolucyjnym, ale stanowią jego równoległą gałąź, a to, co łączy ptaki i ssaki jest wspólnym wczesnym dorobkiem ewolucyjnym pierwszych, w pełni lądowych, naszych przodków. Pod wieloma względami ptaki, rozwijając się równolegle ze ssakami, wyraźnie je przewyższyły. Przede wszystkim, w odróżnieniu od ogromnej większości ssaków, zdobyły na dobre trzeci wymiar &#8212; poruszają się bez kłopotów w powietrzu. Wymagało to olbrzymich adaptacji, zwłaszcza mózgu, który musiał się przystosować do zupełnie nowych zadań, związanych z nawigacją przestrzenną. „Ptasi móżdżek”, popularne pogardliwe określenie osób niezbyt inteligentnych, bywa równie sprawny, a może sprawniejszy od mózgu ludzkiego.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/pigeon.jpg?w=418&#038;h=311" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/pigeon.jpg?w=418&#038;h=311" width="418" height="311" /></p>
<p><span id="more-984"></span></p>
<p>Wymiarami mózgi większych ptaków są podobne do mózgów małych sprytnych ssaków, takich jak szczury, ale są około tysiąc razy mniejsze od mózgu ludzkiego. Mimo tak małych rozmiarów potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, co świadczy, że są znacznie lepiej od naszych mózgów zorganizowane.  Stąd też u ptaków mamy wiele bardzo złożonych zachowań i zdolności adaptacyjnych.</p>
<p>Gromada ptaków jest bardzo zróżnicowana, a jej systematyka wciąż jest przedmiotem sporów, i trudno powiedzieć, w której rodzinie znajdują się najinteligentniejsze gatunki. Uważa się, że prym wiodą krukowate, wśród których znajdują się kruki, wrony, gawrony, sroki, sójki. Drugą rodziną wybitnie inteligentnych ptaków są papugowate, a niezwykłe przykłady inteligencji obserwujemy też w trzeciej rodzinie &#8212; gołębiowatych.</p>
<p>Skupimy się na razie na tych ostatnich. Na gołębiach prowadzono bardzo wiele badań (sam musiałem się nauczyć pobierania od nich krwi) i wiadomo było od dawna, że łatwo wyuczyć je bardzo skomplikowanych sekwencji dziobnięć, koniecznych do uzyskania nagrody. Pomaga im przy tym doskonała pamięć &#8212; potrafią zapamiętać kilkaset obrazków, i to przez okres wielu lat. Ich zdolność do wykrycia i oceny subtelnych różnic w twarzach ich gołębich partnerów jest podobna do ludzkiej, ale w odróżnieniu od nas skupiają się na szczegółach, a nie na cechach globalnych. Podobnie jak naczelne mają kolumnową organizację wzrokowego kresomózgowia. Ale projekcje zeń u ptaków przechodzą do układu limbicznego. Dotyczy to nie tylko projekcji wzrokowych i być może u ptaków istnieje szczególnie silne połączenie obszarów zmysłowych ze strukturami limbicznymi, odpowiadającymi za emocje [<em>Shimizu T, Patton TB, Husband SA. Avian visual behavior and the organization of the telencephalon. Brain Behav Evol. 2010;75:204-217</em>].</p>
<p>Gołębie mają też wspaniałą pamięć przestrzenną, której mechanizmy wciąż nie są dla nas jasne, ale były od <strong>głębokiej starożytności</strong> wykorzystywane przez człowieka. Wrodzona pamięć przestrzenna u gołębia skalnego (czyli naszego zwykłego gołębia miejskiego, <em>Columba livia</em>) może być wzmocniona przez selekcję, i w ten sposób wyhodowano gołębie pocztowe, które potrafią wrócić do swego gniazda, nawet jeżeli wywiezione były w zasłoniętej klatce setki kilometrów. Te mechanizmy pamięci są bardzo plastyczne i przynajmniej po części różne od mechanizmów działających u ptaków wędrownych, które przelatują wzdłuż niezmiennych, od wieków ustalonych tras. Gołębie pocztowe potrafią dolecieć do celu z odległości 1800 km (Kraków &#8212; Dublin, Kraków &#8212; Wołgograd), a trasy średniej długości, 800 km, pokonują z szybkością 80 km/h.  Rekordową odległość miał przelecieć wypuszczony w Południowej Afryce gołąb, który po 55 dniach podróży dotarł do Anglii. Podaje się, że przebył on trasę 7000 mil (11 270 km). Wygląda na to, że nie leciał po linii prostej, gdyż odległość od Londynu do Kapsztadu wynosi „tylko” 9840 km.</p>
<p>Zdolności nawigacyjnych gołębie się uczą, a wyniki tego uczenia odbijają się na strukturze mózgu. Gołębie pocztowe z dużym doświadczeniem miały na przykład znacznie większy hipokamp, niż gołębie, które nie wykonywały przelotów [<em>Mehlhorn J, Haastert B, Rehkämper G. Asymmetry of different brain structures in homing pigeons with and without navigational experience. J Exp Biol. 2010;213(Pt 13):2219-2224</em>]. Badania te wskazują, że budowa mózgu ptaków zależy nie tylko od genów, ale i od indywidualnej historii życia.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/noahpigeon.jpg?w=239&#038;h=343" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/noahpigeon.jpg?w=239&#038;h=343" width="239" height="343" /></p>
<p>Gołąb był towarzyszem człowieka od zarania ludzkości. Najprawdopodobniej był on hodowany przez naszych przodków już w neolicie. Pierwsze obrazy gołębi żyjących z ludźmi znaleziono na tabliczkach w Mezopotamii, datowanych na 5000 lat p.n.e. Zapewne początkowo trzymano je dla mięsa, ale niezwykłe zdolności tych ptaków do powrotu do gniazd były już wykorzystywane w starożytnej Persji i Egipcie. W tym ostatnim w XXIX w. p.n.e. gołębie wypuszczano ze statków nadpływających z ważnymi gośćmi, w czasach Mojżesza wojska egipskie przesyłały za pomocą gołębi wiadomości, a w 2350 r. p.n.e. król Sargon w Akkadii nakazał swoim posłańcom nosić gołębie pocztowe, które miały być wypuszczane w chwili, gdy posłaniec miał być schwytany &#8212; przybycie gołębia oznaczało konieczność wysłania następnego posłańca [<em>Irving Fang: Alphabet to Internet: Mediated Communication in Our Lives. Rada Press 2008 ISBN-10: 1933011904</em>]. W bardzo ważnej roli gołąb pocztowy pokazuje się w Biblii &#8212; to jego właśnie wypuścił Noe z Arki, aby przekonać się, czy wody potopu zaczęły ustępować. Od tej pory do czasów wynalezienia telegrafu poczta gołębia była najszybszym środkiem komunikacji, a i dzisiaj czasami dzielnie rywalizuje z nowoczesnymi technikami.</p>
<p>Pierwsza regularna poczta gołębia (z własnymi znaczkami pocztowymi) działała pomiędzy Auckland i Great Barrier Island od 1896 do 1908 roku. Była to pierwsza poczta lotnicza. Trasę 90 km gołębie przebywały w 50 minut, a koszt przesyłki wynosił dwa szylingi.</p>
<p>Chociaż gołąb uważany jest w wielu mitach i religiach jako symbol pokoju, harmonii i dobrej woli, był oczywiście od niepamiętnych czasów wykorzystywany do celów wojskowych. Niezwiązanym z właściwościami jego wspaniałego mózgu zastosowaniem było wykorzystanie odchodów gołębia (zawierających saletrę) do produkcji prochu strzelniczego &#8212; w związku z czym brytyjski król Jerzy I (1660&#8211;1727) ogłosił, że wszystkie odchody gołębie są własnością Korony i trzeba je oddawać (kontrolowano gołębniki, a jakże). Ale oczywiście najważniejsze było zastosowanie w czasie wojny. Czas sławy gołębi pocztowych, to okres oblężenia Paryża (19 IX 1870&#8211;28 I 1871), w czasie którego, po odkryciu przez Prusaków linii telegraficznej z Paryża do Rouen i jej przecięciu komunikację utrzymywano wysyłając balonami do Tours gołębie pocztowe, które następnie, wraz z pocztą, wypuszczano, aby powróciły do Paryża. Według jednego źródła wypuszczono 302 gołębi, a 59 powróciło do Paryża, przenosząc, poza korespondencją wojskową i rządową, około 95 000 listów prywatnych. Bardzo interesujące, szczegółowe <a href="http://www.cix.co.uk/~mhayhurst/jdhayhurst/pigeon/pigeon.html">opracowanie Johna Hayhursta „The Pigeon Post into Paris 1870&#8211;1871”</a>.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/cher_ami_cropped.jpg?w=216&#038;h=252" alt="Wypchany Cher Ami" width="216" height="252" /></p>
<p>Jeszcze ciekawsze są historie gołębi pocztowych na frontach pierwszej i drugiej wojny światowej. Ptaki wracały często ranne, a przenoszone przez nie wiadomości ratowały niekiedy życie dziesiątków i setek ludzi, były one także odznaczane medalami wojskowymi. Najsłynniejszym z nich był Cher Ami, który mimo ran (utrata oka, odstrzelona noga, rana w piersiach) zdołał uratować amerykański „Zagubiony Batalion”, który znalazł się pod ogniem własnej artylerii w czasie bitwy pod Argonne w październiku 1918 roku. Cher Ami został odznaczony francuskim Croix de Guerre z amerykańskimi liśćmi dębowymi (oznaczającymi, że krzyż wojenny otrzymał dwukrotnie), wrócił z dorobioną drewnianą nogą do USA jako bohater amerykańskiej 77 dywizji piechoty. Zmarł w lipcu 1919 w Fort Monmouth w stanie New Jersey, a wypchanego bohatera do dziś można oglądać w towarzystwie innego zwierzęcego bohatera wojennego, pit bulteriera sierżanta Stubby (jedyny pies awansowany do stopnia sierżanta na polu bitwy), w Smithsonian Institute w Waszyngtonie, w dziale <em>The Price of Freedom: Americans at War</em>.</p>
<p>W Zjednoczonym Królestwie angielska pionierka opieki nad zwierzętami, Maria Dickin (1870&#8211;1951) doprowadziła do ustanowienia w roku 1943 Medalu Dickin, przyznawanego zwierzętom za nadzwyczajne poświęcenie na polu walki (lub obrony cywilnej). Jest to zwierzęcy odpowiednik najwyższego brytyjskiego odznaczenia wojennego, Victoria Cross. Do tej pory otrzymały go 63 zwierzęta, w tym 34 gołębie pocztowe.</p>
<p>Zainteresowanych dalszymi fascynującymi faktami o gołębiach odsyłam do strony <a href="http://www.pigeoncontrolresourcecentre.org/html/about-pigeons.html">Pigeon Control Resource Centre 2009</a>.</p>
<p>Wracając ściśle do neurobiologii, ostatnio doniesiono o kilku ciekawych badaniach.</p>
<p>Przede wszystkim okazuje się, iż mają one zdolności matematyczne porównywalne z makakami i potrafią nauczyć sie szeregowania zbiorów pod względem liczby zawartych w nich elementów, podobnie jak makaki potrafią nauczyć się list przedmiotów czy relacji i tworzyć ich reprezentacje [<em>Scarf D, Colombo M. Representation of serial order in pigeons (Columba livia). J Exp Psychol Anim Behav Process. 2010;36:423-429</em>]. Potrafią także planować pewne zadania i wykonywać je według planu, co uważamy za szczególną własność ludzkiego umysłu [<em>Scarf D, Colombo M. The formation and execution of sequential plans in pigeons (Columba livia). Behav Processes. 2010;83:179-182</em>].</p>
<p>Zupełnie niespodziewaną rzeczą okazało się, że gołębie mogą sie zachowywać jak nałogowi hazardziści, grający z „jednoręcznym bandytą”. Skonstruowano taki automat do gry dla gołębi, który ptak uruchamiał dziobnięciem w umieszczony po prawej stronie obraz dźwigni, a następnie mógł zatrzymywać kolejne z czterech obracających sie bębnów z symbolami. Jeżeli udawało mu się ułożyć bębny tak, że wszystkie cztery pokazywały ten sam symbol, gołąb otrzymywał nagrodę.</p>
<p>W doświadczeniu tym badano aktywność pojedynczych neuronów w ptasim odpowiedniku kory przedczołowej &#8212; tylnobocznym nidopalium, i stwierdzono, że występują tam cztery typy neuronów, reagujące w sytuacji „nagroda blisko” (już trzy ułożone), „wygrałem” (cztery ułożone), przegrałem, oraz „omal wygrałem” (trzy ułożone, a w czwartym pożądany symbol znajduje sie o jedno miejsce wyżej lub niżej, niż trzeba). Podobnie jak u ludzi, sytuacja „omal wygrałem” zachęca do intensywniejszej gry [<em>Scarf D, Miles K, Sloan A, Goulter N, Hegan M, Seid-Fatemi A, Harper D, Colombo M. Brain cells in the avian 'prefrontal cortex' code for features of slot-machine-like gambling. PLoS One. 2011 Jan 25;6(1):e14589</em>]. Wydaje się, że gołębie podobnie jak ludzie mogą czerpać przyjemność z hazardu.</p>
<p>I ostatnie doświadczenie, o którym doniesiono na X Zjeździe Towarzystwa Biologii Doświadczalnej w Glasgow w lipcu 2011 roku i jeszcze nie opublikowano, a które wykazało, że dziko żyjące gołębie miejskie są bystrymi obserwatorami i rozpoznają ludzi po twarzy, a nie po ubraniu. Przeprowadzone w jednym z paryskich parków doświadczenie polegało na tym, że podobni wzrostem i kolorem skóry badacze ubrani w różnego koloru chałaty laboratoryjne przechadzali się wśród gołębi rozrzucając karmę, ale jedna osoba zachowywała sie neutralnie, druga natomiast wrogo, strasząc i przepędzając ptaki.  Następnego razu obie osoby zachowywały się neutralnie, ale gołębie zdecydowanie unikały osoby im nieprzyjaznej. Zamiana chałatów nie zmieniła zachowania gołębi &#8212; ewidentnie pamiętały one nie ubrania, ale cechę znacznie bardziej charakterystyczną &#8212; twarz.  Autorzy sugerują, że dziko żyjące gołębie miejskie nauczyły się, że człowiek pozostaje taki sam nawet po zmianie ubrania [<em>Belguermi A, Bovet D, Leboucher G. Pigeons discriminate easily between human feeders. X SEB Glasgow 2011, A9.21</em>].  Gołębie rozpoznają po twarzach również inne gołębie. Jednak już 17 lat temu stwierdzono, że w rozpoznawaniu twarzy istnieje zasadnicza różnica pomiędzy człowiekiem i małpami, a gołębiami. My, ludzie, rozpoznajemy twarz używając wyspecjalizowanych komórek, reagujących na twory „twarzopodobne”, i dopiero tak rozpoznane obiekty są poddane szczegółowej obróbce, bowiem obiektywnie rzecz biorąc różnice między twarzami są bardzo niewielkie. Stąd, jeżeli twarz nie jest prawidłowo zorientowana (oczy na górze, usta na dole) możemy jej w ogóle nie rozpoznać jako twarzy, a z całą pewnością nie potrafimy na twarzy ułożonej nieprawidłowo wyczytać emocji. Tymczasem u gołębi ułożenie twarzy nie ma znaczenia [<em>Phelps MT, Roberts WA. Memory for pictures of upright and inverted primate faces in humans (Homo sapiens), squirrel monkeys (Saimiri sciureus), and pigeons (Columba livia). J Comp Psychol. 1994;108:114-125.</em> ]. W tym sensie gołąb zachowuje sie jak rozpoznający obraz komputer, który również rozpozna twarz ułożoną w dowolnej pozycji. Oczywiście oznacza to, że mózg gołębia ma znacznie większe niż nasz moce obliczeniowe i może pominąć proces wstępnej selekcji danych.</p>
<p>Wydaje się, że sprawę podsumował najlepiej profesor Kenneth Paul Dial z Uniwersytetu Montany, twórca nowej teorii ewolucji ptaków: „Przeliczając na wagę ciała, Columba livia jest jednym z najsprytniejszych i fizycznie najlepiej przystosowanych stworzeń w królestwie zwierząt”.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/984/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/984/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=984&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/28/fascynujacy-mozg-golebia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/pigeon.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/pigeon.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/noahpigeon.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/noahpigeon.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/cher_ami_cropped.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Wypchany Cher Ami</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Możliwości i granice neurobiologii</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/13/mozliwosci-i-granice-neurobiologii/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/13/mozliwosci-i-granice-neurobiologii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 17:20:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[José Delgado]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[psychocywilizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=948</guid>
		<description><![CDATA[Neurobiologia, jak najchętniej na polski tłumaczę neuroscience, to nauka młoda, dynamiczna i fascynująca, odkrywająca nowe światy, zmieniająca nasze spojrzenie na świat i na samych siebie. Jej błyskawiczny rozwój umożliwił niezwykle szybki rozwój technologiczny, dzięki któremu rzeczy, uważane za absolutnie niewykonalne jeszcze kilka dekad temu, prześcignęły pomysły wspaniałych przecież, wizjonerskich autorów science fiction z połowy zeszłego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=948&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Neurobiologia, jak najchętniej na polski tłumaczę <em>neuroscience</em>, to nauka młoda, dynamiczna i fascynująca, odkrywająca nowe światy, zmieniająca nasze spojrzenie na świat i na samych siebie. Jej błyskawiczny rozwój umożliwił niezwykle szybki rozwój technologiczny, dzięki któremu rzeczy, uważane za absolutnie niewykonalne jeszcze kilka dekad temu, prześcignęły pomysły wspaniałych przecież, wizjonerskich autorów science fiction z połowy zeszłego stulecia. Z jednej strony postęp neurobiologii umożliwił badania redukcjonistyczne na poziomie molekularnym i submolekularnym. Poznaliśmy subtelne struktury związane z funkcjami komórek neuronów i procesy biochemiczne i elektrochemiczne realizujące te funkcje. Dowiedzieliśmy się jak neurony się tworzą, rozwijają, zmieniają pod wpływem środowiska, jakie mechanizmy powodują ich różnicowanie i wędrowanie po powstaniu we właściwe dla nich miejsca w mózgu. Zdobyliśmy też wiedzę o tym, co utrzymuje neurony w pełni sprawności, pozwalając im funkcjonować przez dziesiątki lat. Wreszcie poznaliśmy drogi, którymi neurony dochodzą do końca swych dni, czy to w wyniku gwałtownej, dramatycznej śmierci nekrotycznej, czy też na drodze programowanego przez geny łagodnego umierania w procesie apoptozy. Wiedząc, co neuronom szkodzi, a co pomaga, możemy się pokusić o rozwijanie metod pozwalających na ich dłuższe i sprawniejsze funkcjonowanie.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain.jpg?w=342&#038;h=452" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain.jpg?w=342&#038;h=452" width="342" height="452" /></p>
<p><span id="more-948"></span></p>
<p>Neurobiologia pozwala nam też poznawać kolejne, coraz wyższe szczeble funkcjonowania układu nerwowego. W pierwszym rzędzie pozwoliła nam poznać, w jaki sposób neurony informują się wzajemnie, w jaki sposób aktywność generowana w jednej komórce przenosi się na drugą. Poznaliśmy wiele szczegółów budowy połączeń między neuronami &#8211; synaps, a także nauczyliśmy się, jak na poziomie synaps manipulować przekazywaniem sygnału, potęgować go lub hamować za pomocą substancji chemicznych, pełniących role leków, lub trucizn (często w zależności od dawki). Zaczynamy również symulować działanie złożonych sieci neuronalnych metodami komputerowymi, ale równocześnie, dzięki technikom neuroobrazowania, możemy obserwować działania całych realnych sieci neuronalnych i modyfikować wydajność wybranych ich połączeń, jak to się dzieje w procesie uczenia się. Wiemy też, a właściwie zaczynamy poznawać, jak neurony i ich sieci tworzą obwody funkcjonalne w mózgu. Jeżeli do niedawna byliśmy przekonani, że przyczyną zasadniczą większości chorób psychicznych były defekty przekazywania sygnałów na synapsach (możliwe często do korygowania lekami psychotropowymi), obecnie zaczynamy przyczyn chorób upatrywać nie tyle w ogólnym deficycie transmisji synaptycznej, ale w lokalnych, określonych uszkodzeniach sterujących mózgiem obwodów neuronalnych, które można korygować technikami neurochirurgicznymi, zwłaszcza poprzez głęboką stymulację określonych obszarów mózgu przez wszczepione tam elektrody.</p>
<p>Techniki neuroobrazowania, dzięki którym widzimy na bieżąco, które okolice mózgu się aktywują przy jakich czynnościach (fizycznych i psychicznych), pozwoliły nam na usiłowania znalezienia neurobiologicznych podstaw najwyższych czynności naszego mózgu, których badanie było jeszcze trzydzieści lat temu zarezerwowane dla filozofów i teologów. Nawet tak wysublimowane procesy, jak ekstazy religijne potrafimy łączyć z określonymi strukturami mózgu (w tym wypadku z korą wyspową, której aktywność napadowa towarzyszy &#8211; lub generuje &#8211; przeżycia mistyczne, występujące w czasie tak zwanych <a href="http://vetulani.wordpress.com/2011/07/17/wejscie-w-swiat-ducha/">drgawek Dostojewskiego</a>).</p>
<p>Mózg, który funkcjonalnie jest organem służącym do przeżycia osobnika i umożliwienia mu przekazania własnych genów w następne pokolenia, zarządza właściwie wszystkim, prawie wszystkie nasze czynności życiowe są więc związane z kontekstem neurobiologicznym. Nie tylko poznanie i emocje, ale także czynności niższego rzędu, takie jak krążenie krwi, wydalanie moczu, perystaltyka jelit czy orgazmy, są sterowane przez układ nerwowy. Poznajemy też coraz lepiej neurobiologiczne podstawy funkcjonowania społecznego. Stosunkowo niedawno odkryto system neuronów w mózgu umożliwiający rezonans naszych układów motorycznych z motoryką osób znajdujących się z nami w kontakcie wzrokowym. Jest to system neuronów lustrzanych, dzięki któremu automatycznie imitujemy liczne ruchy obserwowane u innych, w tym ruchy mimiczne &#8211; dzięki neuronom lustrzanym automatycznie odpowiadamy uśmiechem na uśmiech. Ten system umożliwia nam zrozumienie stanu emocjonalnego innych osób, co jest rzeczą pierwszorzędnej wagi w kontaktach w grupie. Ale poza umiejętnością wczucia się w emocje innych potrafimy także wczuć się w tok rozumowania innych i zgadywać ich myśli &#8211; posiadamy coś, co nazywamy teorią umysłu. Klasyczną sytuację, w której dochodzi do maksymalnego uruchamiania tej funkcji jest pojedynek szachistów, ale jak często teorię umysłu wykorzystujemy w czasie rozmowy z szefem. Badania neuroobrazowania pozwalają nam rozpoznać struktury mózgu zaangażowane w teorię umysłu. Blokując odpowiednie miejsce &#8211; jest to złącze pomiędzy korą ciemieniową a skroniową &#8211; przy pomocy przezczaszkowego drażnienia silnym polem magnetycznym możemy na czas tej stymulacji pozbawić badanego teorii umysłu. W tym stanie traci on na przykład możność wydawania ocen moralnych, gdyż do oceny czyjegoś zachowania musimy wiedzieć, co ocenianym powodowało.</p>
<p>Jakież możliwości stoją przed neurobiologią? Wydaje się, że olbrzymie, ale trudno przewidzieć te, których jeszcze nie znamy. Polem badania nauki nie są bowiem poszczególne dziedziny wiedzy. <strong>PRZEDMIOTEM NAUKI JEST NIEWIADOME</strong>. Poważne odkrycia naukowe to często dzieło przypadku, trafiającego na wykształcony umysł badacza. Pewno po dziś dzień nie wiedzielibyśmy nic o neuronach lustrzanych i nie podejrzewali ich istnienia, gdyby w laboratorium Giacomo Rizolattiego pewien uczony odwiedzający kolegę nie chwycił machinalnie w palce orzeszka, który miała chwytać właśnie badana małpa.</p>
<p>Ogólnie można tylko założyć, że te ogromne potencjalne możliwości neurobiologii leżą w dwóch dziedzinach &#8211; czystego poznania oraz praktycznego wprowadzenia w życie odkryć tej nauki. W tej drugiej dziedzinie mamy fenomenalne sukcesy: osoby sparaliżowane, myślą sterujące komputerem, a przez to całym swoim otoczeniem, osoby, które po utracie wzroku z zaimplantowanymi sztucznymi siatkówkami mogą prowadzić samochód, ostatnio mówi się o obrazowaniu właśnie śnionych snów na ekranie monitora, przy pomocy techniki tomografii pozytonowej, a więc wejściu w naprawdę najintymniejsze sfery świadomości przez obserwatora z zewnątrz.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain-gate.jpg?w=282&#038;h=375" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain-gate.jpg?w=282&#038;h=375" width="282" height="375" /></p>
<p style="text-align:center;"><em>Matt Nagle z urządzeniem Brain Gate do sterowania komputera za pomocą myśli</em></p>
<p>I w tym miejscu dochodzimy do zagrożeń &#8211; do potencjalnej ciemnej strony zastosowań neurobiologii. Możność czytania w myślach innych, tworzenie superdetektorów kłamstwa, przewidywanie, czy dziecko w przyszłości stanie się geniuszem czy psychopatą to jeszcze nieistniejące, ale nie niemożliwe do zastosowania efekty rozwoju <em>neuroscience</em>.</p>
<p>Ale czy zawsze bezpieczne? Nie ma sensu przytaczać tu wizji wielkich twórców literatury sci-fi, jak Asimova czy Lema, ale kilkanaście dni temu (24 XI 2011) wysłuchałem doskonałego referatu profesora Leszka Kaczmarka, opowiadającego o genie dicer, którego nokaut u dojrzałej myszy powodował najpierw silny wzrost kolców synaptycznych (miejsc osadzanie się synaps) powodujący znaczny wzrost funkcji kognitywnych, a następnie doprowadzał do śmierci neuronów. To zupełnie jak w Kwiatach dla Algernona &#8211; słynnym opowiadaniu Daniela Keyesa sprzed ponad pół wieku.</p>
<p>A inne czarne wizje. Najłatwiej sięgnąć tu do pisanej na poważnie książki zmarłego niespełna trzy miesiące temu José Delgado o społeczeństwie psychocywilizacyjnym (José Manuel Rodriguez Delgado (1969). <em>Physical Control of the Mind: Toward a Psychocivilized Society</em>) Delgado stosował implanty elektroniczne działające na nagradzające i awersyjne okolice podkorowe u zwierząt i aktywując je drogą radiową mógł kierować ich zachowaniem. Szczególnie spektakularne były pokazy tych implantów wszczepionych bykom bojowym (Delgado był Hiszpanem). W książce Delgado pisze o zaletach stosowania takich implantów u ludzi, aby modyfikować ich zachowania, zwłaszcza, jeżeli zachowują się, z punktu widzenia władz, niepoprawnie.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jose-delgado1.jpg?w=387&#038;h=313" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jose-delgado1.jpg?w=387&#038;h=313" width="387" height="313" /></p>
<p style="text-align:center;"><em>José Delgado steruje bykiem za pomocą radia</em></p>
<p>Najbardziej niepokojącym pytaniem jest to, czy zastosowanie neurobiologii do psychocywilizowania społeczeństwa leży już poza granicami jej możliwości, czy jednak w możliwości tej granicach?</p>
<p><strong>Tekst przygotowany dla <a href="http://www.copernicuscenter.edu.pl/">Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych</a>.</strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/948/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/948/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=948&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/12/13/mozliwosci-i-granice-neurobiologii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain-gate.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/brain-gate.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jose-delgado1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/12/jose-delgado1.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>TEDx Kraków 2011</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/28/tedx-krakow-2011/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/28/tedx-krakow-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 15:21:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[empatia]]></category>
		<category><![CDATA[TED]]></category>
		<category><![CDATA[TEDx Kraków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=921</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy dostałem długiego maila od nieznanej mi wówczas Ewy Spohn z zapytaniem, czy nie zechciałbym wziąć udziału w drugiej edycji TEDx Kraków, nie miałem pojęcia, o co chodzi, chociaż mail wyjaśniał wiele rzeczy. Najważniejsze, że Ewa napisała, że zaprasza mnie z polecenia Iwki Front, to już było coś. Iwka nie wpuściłaby mnie w maliny. Zatelefonowałem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=921&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy dostałem długiego maila od nieznanej mi wówczas Ewy Spohn z zapytaniem, czy nie zechciałbym wziąć udziału w drugiej edycji TEDx Kraków, nie miałem pojęcia, o co chodzi, chociaż mail wyjaśniał wiele rzeczy. Najważniejsze, że Ewa napisała, że zaprasza mnie z polecenia Iwki Front, to już było coś. Iwka nie wpuściłaby mnie w maliny. Zatelefonowałem więc do Marka V. z pytaniem, czy warto marnować czas na imprezę, zwłaszcza, że była to bezpłatna fucha. „Tata” – powiedział Marek – „Tata rzuca wszystkie zapraszane wykłady, przenosi wszystkie wykłady uczelniane i siada nad prezentacją na TEDx. To wielkie wyróżnienie, że tatę zaproszono”. Po tym ja nurk, na stronę TED. Patrzę – oczom nie wierzę. Wykłada Oliver Sachs, Todd Kuiken, Paul Blum, Daniel Tammem, Paul Zak, nieżyjący już Steve Jobs (Jak żyć, nim umrzesz) i masa innych. Wow! Telefon do Ewy Spohn. Przyjmuje propozycję o agresji i empatii. Potem długie siedzenie nad prezentacją. Walka o obrazki (można było umieszczać tylko grafiki na wolnych licencjach). W trakcie roboty uświadamiam sobie, że mieszanina agresji i empatii to neurobiologiczna podstawa ludzkich systemów prawnych (kara za wyrządzenie krzywdy). Rodzi się ciekawa, chyba nowa koncepcja. I to wszystko zmieścić w 18 minutach. Próba generalna – co za fantastyczni ludzie. Zobaczycie ich na prezentacjach. A zespół Ewy. Kasia Triantafelo jako anioł stróż spikerów, dziewczyna od slajdów, którą jeszcze po północy w dzień prezentacji męczyłem o sidle. I sam występ. Ewa zarejestrowała Marka V. i Franka V., a więc byliśmy całym trójpokoleniowym teamem. Mówiłem jako drugi, po Agacie Wilam, mojej zleceniodawczyni z Uniwersytetu Dzieci (ślicznie mówiła). Stanąłem przed monitorem, który zaczął odmierzać czas. Nie wiem, jakim cudem tak to wyszło, że jak z 0.01 skoczyło na 0.00, powiedziałem: „Dziękuję”. Uznano mnie za super profesjonalistę, ale po prostu miałem szczęście. Teraz oglądam nagranie. Zawsze mam wrażenie, że jestem młodszy, niż wyglądam, ale poza tym nie było źle, chociaż oczywiście sporo należałoby poprawić.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://vetulani.wordpress.com/2011/11/28/tedx-krakow-2011/"><img src="http://img.youtube.com/vi/rA9lO14BJ9A/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/921/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/921/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=921&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/28/tedx-krakow-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nauka w ryzach kultury</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/26/nauka-w-ryzach-kultury/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/26/nauka-w-ryzach-kultury/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 22:36:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Edward B. Tylor]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[ideologia]]></category>
		<category><![CDATA[Joseph Mengele]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[światopogląd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=867</guid>
		<description><![CDATA[Rozwój mózgu, wspaniałego narządu przeżycia, doprowadził do powstania cywilizacji, umożliwiającej człowiekowi zdobycie dominującej pozycji wśród ziemskich gatunków. Olbrzymi potencjał mózgu współczesnego człowieka, Homo sapiens recens, którego ewolucja zresztą wcale się nie zakończyła, ale zdaje się przyspieszać, umożliwił wypracowanie dwóch strategii służących do podboju świata – nauki i kultury. Conor Walton: Allegory of Knowledge, olej na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=867&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Rozwój mózgu, wspaniałego narządu przeżycia, doprowadził do powstania cywilizacji, umożliwiającej człowiekowi zdobycie dominującej pozycji wśród ziemskich gatunków. Olbrzymi potencjał mózgu współczesnego człowieka, </span><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><em>Homo sapiens recens</em></span><span style="font-family:Arial,sans-serif;">, którego ewolucja zresztą wcale się nie zakończyła, ale zdaje się przyspieszać, umożliwił wypracowanie dwóch strategii służących do podboju świata – nauki i kultury.</span></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/alegoria-wiedzy.jpg?w=402&#038;h=329" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/alegoria-wiedzy.jpg?w=402&#038;h=329" width="402" height="329" /></p>
<p style="text-align:center;">Conor Walton: <em>Allegory of Knowledge</em>, olej na płótnie, 48&#8243; x 60&#8243;, 2006</p>
<p><span id="more-867"></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Od razu chcę się zastrzec, że przez termin „nauka” rozumiem to, co Anglosasi określają jako ”science”. „Nauka” w tym artykule to nauki ścisłe, używające zdań naukowych w sensie popperowskim. Tylko stwierdzenia falsyfikowalne są w tym ujęciu stwierdzeniami naukowymi. Działami nauki w moim pojęciu są na przykład biologia, matematyka, nauki inżynieryjne, ale nie teatrologia, literaturoznawstwo, filologie, teologia i inne wspaniałe działy myśli ludzkiej, zaliczane chętnie, lecz niepotrzebnie przez osoby je uprawiające do nauk, a określane w literaturze anglojęzycznej jako „humanities”. Te ostatnie, jak wiele innych wytworów ducha ludzkiego zaliczam do kultury, natomiast dla potrzeb tego artykułu naukę i kulturę uważam za domeny odrębne. Jest to podejście oczywiście różne od klasycznego podejścia Edwarda B. Tylora, który utożsamiał kulturę z cywilizacją, i za którym wielu myślicieli traktuje naukę jako część kultury, ale wówczas nie można sensownie mówić o relacjach pomiędzy nauką i kulturą. Nie polemizuję generalnie z tym poglądem, ale odrzucam go przy snuciu przedstawianych tu rozważań. Na tę chwilę staję się prymitywnym neopozytywistą.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Jak powiedziano, obie wielkie strategie służące ostatecznie człowiekowi do zdobywania dominującej pozycji wśród innych gatunków – nauka i kultura, składają się na cywilizację, ale chociaż finalnie ze sobą współpracują – często znajdują się w konflikcie.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Kultura</span></strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Kultura powstała wcześniej i miała znaczenie decydujące. Grupy społeczne, i indywidualni ich członkowie od zawsze funkcjonowali w oparciu o ustalone przekonania, które wytworzyły się jako adaptacje na konkretne, lokalne warunki środowiskowe (głównie pod wpływem pierwszych opiekunów) i mogą nie mieć nic wspólnego z prawdą obiektywną, z prawdziwym poznawaniem świata, ale determinują aktywności społeczne i normy postępowania, służące przetrwaniu i rozwojowi grupy. Całość tych przekonań, reguł i wynikających z nich aktywności składa się na kulturę, a geneza ich powstania powoduje, że kultura ma charakter lokalny. Próby narzucania norm kulturowych jednej grupy innym społecznościom powoduje zawsze głębokie konflikty, zwłaszcza jeżeli siła tych grup jest porównywalna. Chyba największym współczesnym tego przykładem jest próba narzucania całemu współczesnemu światu norm moralnych grupy fanatycznych protestantów – separatystów, którzy najpierw musieli opuścić Anglię, a potem, w 1620 roku, Europę na statku „Mayflower” i w jakiś sposób zdominowali ideologię amerykańską. Innymi przykładami są znane w całej historii świata wojny religijne, ale także walka między ideologiami (socjalizm-kapitalizm). Na mniejszą skalę próby narzucania kultury leżą u podstaw problemów mniejszości narodowych, chociażby polskiej na Litwie.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Ponieważ kultura nie posługuje się w zasadzie rozumowaniem racjonalnym, w czasie konfliktów kulturowych nie ma możliwości przekonania oponentów argumentami, a jedynie siłą lub psychomanipulacją („pranie mózgu”).</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Nauka</strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Nauka – młodsza siostra kultury – opiera się na poznaniu racjonalnym i dyskursywnym. Racje naukowe mogą być dowiedzione w taki sposób, że oponent musi je uznać (co jednak nie wyklucza udziału emocjonalności w sporach naukowych, ale emocjonalność taka jest źle widziana i szybko eliminowana). Nauka bowiem jest absolutystyczna w dążeniu do pełnego i obiektywnego poznania świata, i czyni to bez względu na to, jak takie poznanie wpływa na ludzkie emocje, światopogląd, oraz funkcjonowanie społeczne.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Relacje nauka–kultura</strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Nauka i kultura są obie tworami mózgu. Mózg, jak zauważył to Edward Wilson, nie jest narządem poznawania świata, ale organem przeżycia i proponuje w danej sytuacji doraźne rozwiązania, często irracjonalne (a więc z nauką sprzeczne), ale pragmatycznie istotne. Tak dla wyjaśnienia pewnych zjawisk na danym etapie niewyjaśnialnych mózg proponuje przekonywujące wyjaśnienia irracjonalne, na przykład religijne. Przez długi czas to Perkun, Tor, Jupiter, Indra, Zeus czy Aplu ciskali piorunami, teraz badają je meteorolodzy i fizycy. Biologicznym celem tworzenia wierzeń religijnych nie jest poznanie istoty świata, ale zapewnienie kohezji grupy, istotnej dla jej przeżycia. Naukę mózg zaczął tworzyć nieco później, kiedy okazało się, że znajomość obiektywnego świata również ma potężny walor przystosowawczy w walce o byt, często potężniejszy niż mitologia.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Kiedy zaczęła tworzyć się nauka, zaczęło też dochodzić do konfliktów. Jak zwykle nowe poglądy, które niewątpliwie przeciwstawiały się tradycyjnym wyjaśnieniom, musiały się przebijać z trudem. Jak sadzę istnieją dwie sytuacje, w których szczególnie często dochodzi do próby ograniczenia nauki przez kulturę – konflikty ideologiczne i etyczne.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Kultura i nauka – konflikty ideologiczne</span></strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Kultura czuje się zagrożona, gdy zdobycze naukowe podważają pewne przekonania leżące u podstaw norm kulturowych, czyli kwestionują panującą ideologię. Utrudniając w takich przypadkach postęp nauki, kultura czyni tak, bo ma prawo czuć się zagrożona jej rozwojem. Wynikiem rozwoju nauki jest na przykład stałe obniżanie się zakorzenionej w kulturze pozycji człowieka, jako najwyższej i specyficznej formy materialnego bytu.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Zaczęło się to chyba od postępów astronomii i kosmogonii. Płaskość Ziemi nie była chyba nigdy problemem sporu ideologicznego, zwłaszcza, że wiele obserwacji, dokonanych głównie przez ludzi morza, takich że horyzont jest okręgiem, a spoza horyzontu wyłaniają się najpierw najwyższe części zbliżających się statków najłatwiej było interpretować w ten sposób. Ale już teorie heliocentryczne stały się kłopotem. Nie dość, że zaprzeczały świadectwu oczu, ale istniały przecież przekazy ksiąg świętych o zatrzymaniu słońca w jego biegu na nieboskłonie, jak na przykład to wyproszone przez Jozuego, aby zdążyć przed nocą wybić wszystkich wojowników koalicji amorejskiej. Być może jednak najważniejszą przyczyną niechęci do teorii heliocentrycznej było właśnie to, że godziła we wpajane przez wszystkie kultury przekonania o specjalnie wysokiej pozycji człowieka, którego miejsce w środku czyli na szczycie hierarchii świata (przynajmniej doczesnego), było oczywiste. Stąd teorie heliocentryczne miały przed sobą długą i nie bez ofiar drogę do uzyskania powszechnej akceptacji.</span></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/galileo-facing-the-roman-inquisition.jpg?w=382&#038;h=254" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/galileo-facing-the-roman-inquisition.jpg?w=382&#038;h=254" width="382" height="254" /></p>
<p style="text-align:center;">Cristiano Banti: <em>Galileusz przed rzymską inkwizycją</em></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Przekonanie o nadrzędności człowieka było też przyczyną drugiego wielkiego starcia między nauką i kulturą – sporem o nasze pochodzenie. Nie była to sprawa lokalna, tak jak dzisiejsze walki grupki kreacjonistów z teorią ewolucji. Fakt, że ludzie mogli się rozwijać podobnie, jak inne gatunki zwierzęce, a na dodatek musieli mieć wspólnych przodków z małpami, był półtora wieku temu kamieniem obrazy dla przeważającej części społeczeństwa. </span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Tak więc usunięcie Ziemi z centrum Wszechświata czy włączenie człowieka w królestwo zwierząt, jako gatunku powstałego w drodze ewolucji poważnie zachwiało ustalonym porządkiem ideologicznym. Kultura z reguły początkowo interweniuje w takich wypadkach pryncypialne – ewidentnie pokora jest wyjątkowo rzadko kultywowana cnotą, a pycha – niewątpliwie pierwszym i najpopularniejszym grzechem głównym.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Jednakże spory, w których kultura broni tradycyjnych pozycji ideologicznych przeciw obrazoburczym propozycjom nauki rozwiązują się ostatecznie po pewnym czasie w sposób akceptowalny przez społeczeństwo. Dowody naukowe, racjonalne, są tak silne, że kultura niechętnie acz z godnością wycofuje się, oświadcza, że stare pewniki były raczej symbolami („nie siedem dni, tylko długie okresy geologiczne”), zachowując swoje prerogatywy tam, gdzie nauka nie może ich, w braku metodologii, kwestionować („ciało ludzkie mogło powstać ze zwierzęcego w wyniku ewolucji, ale dusza została w nie tchnięta szczególnie na pewnym etapie”). Tak więc rozwojowi cywilizacji odkrycia naukowe zmieniające nawet totalnie nasze światopoglądy nie przeszkadzają zbyt wiele i w zasadzie dla uczonego uprawianie nauki nie musi przeszkadzać w wyznawaniu wiary.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><strong>Kultura i nauka – konflikty etyczne</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Znacznie trudniejszy dla rozwoju nauki konflikt występuje wówczas, gdy efektywne metody zdobywania wiedzy o świecie kłócą się z aktualnymi normami kulturowymi, uważanymi za normy etyczne. Dotyczy to szczególnie badań biologiczno-medycznych. Współczesnym, właściwie bardzo młodym wytworem kultury hamującym rozwój nauki jest bioetyka, a świadkiem tego są liczne moratoria na prowadzenia badań naukowych (np. nad klonowaniem człowieka), olbrzymie utrudnienia w prowadzeniu badań nad organizmami transgenicznymi, ataki na zapłodnienie in vitro i ograniczania badań na zwierzętach.</span></p>
<p><em>Badania na ludziach</em></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Historycznie szczególnie często były one hamowane przez zakazy wynikające z norm kulturowych. Nikt nawet nie pomyśli dzisiaj o badaniach wiwisekcyjnych na człowieku, chociaż nie ulega wątpliwości, że rozszerzyłyby one nasza wiedzę szybciej i głębiej niż analogiczne badania na zwierzętach. Istniały jednak kultury, w których wiwisekcja skazańców była stosowana w celach naukowych (uprawiano ją &#8211; jak się wydaje z przekazu Celsusa &#8211; w starożytnej Aleksandrii) i może nieco światła na stosunek kultury do nauki rzuca to, że praktyki takie potępiamy znacznie surowiej, niż torturowanie skazańców, palenie na wolnym ogniu, krzyżowanie i inne metody zadawania cierpień oficjalnie jako karę za przewinienia, a faktycznie wyłącznie dla satysfakcji kata i tłumu. Ale metodycznie dobrze pomyślane badania na bliźniętach prowadzone przez doktora Josepha Mengele są absolutnie potępiane, a nawet określane jako pseudonaukowe, chociaż metodycznie nie można im nic – jak się wydaje – zarzucić. Zmienia się stosunek do więźnia i do kary śmierci. Etycznym problemem badaczy u schyłku XIX wieku w USA nie było, czy wolno prowadzić niebezpieczne eksperymenty na skazanych na śmierć, ale czy wykonać wyrok jeżeli skazanemu uda się przeżyć eksperyment?</span></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/ofiary-mengele.jpg?w=497" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/ofiary-mengele.jpg?w=497" /></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ofiary doświadczeń Mengele</em></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Badania naukowe wyrządzające krzywdę pacjentom bez potencjalnej dlań korzyści są dzisiaj również nie do pomyślenia. Ale w XIX wieku badania takie, jak przeszczepianie krwi chorych na syfilis innym pacjentom w szpitalach dla ubogich celem sprawdzenia, czy choroba jest zakaźna, były prowadzone oficjalnie i bez oporów natury etycznej.</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Badania na materiale ludzkim też były i są ograniczane ze względów kulturowych. Przez długie okresy czasu surowo zakazywane były sekcje zwłok a i obecnie trudno jest o materiały dydaktyczne w prosektoriach. Coraz bardziej obecnie uwzględnia się wolę rodziny zmarłego oraz zgodę osób udzielających za życia materiału biologicznego. Preparatom anatomicznym wystawianym w muzeach obecnie często urządza się rytualne pogrzeby.</span></p>
<p><em>Badania na zwierzętach</em></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Zwierzęta w zasadzie przez większość historii ludzkości były traktowane bez empatii, a i dzisiaj, nawet naszym kraju, widzimy wielkie różnice kulturowe w tym zakresie. Jednakże doświadczenia wiwisekcyjne na zwierzętach, od których większość biologów z mojej generacji zaczynało karierę naukową, budzą dzisiaj poważne opory. Ograniczanie badań na zwierzętach z pewnością hamuje rozwój nauki</span>.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Czy bioetyka jest hamulcem cywilizacji?</strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">W pewnym sensie tak – nie możemy prowadzić wielu doświadczeń mogących wyjaśnić istotne zagadnienia, a często musimy korzystać z danych dawniejszych, kiedy normy prowadzenia doświadczeń nie były tak restrykcyjne. Wiele wiemy o reakcjach człowieka po drażnieniu układu nagrody z doświadczeń José Delgado z lat 50, kiedy można było pacjentom, a nawet zdrowym ochotnikom wkładać do mózgu elektrody, przepuszczać prąd i pytać, co czują. Delgado proponował poważnie stworzenie społeczeństwa psychocywilizacyjnego, kierowanego centralnie przez wszczepiane do mózgu elektrody [José Manuel Rodriguez Delgado (1969). Physical Control of the Mind: Toward a Psychocivilized Society].</span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">Ale też podejście bioetyczne uważam za korzystne, nawet dla rozwoju nauki. W przeciągu ponad pół wieku pracy naukowej przy stole laboratoryjnym mogłem obserwować stopniowe uświadamianie sobie potrzeby humanitarnego postępowania ze zwierzętami doświadczalnymi i zmiany zachodzące w tym zakresie. Chyba w końcu lat 70. zaproszono mnie do wygłoszenia wykładu „Dlaczego warto być humanitarnym dla zwierząt laboratoryjnych” i musiałem przekonywać słuchaczy, że jeżeli chce się przenosić wyniki badań farmakologicznych ze zwierząt na ludzi, te pierwsze muszą być traktowane nie gorzej niż pacjenci, i że zwierzęta laboratoryjne równie silnie jak ludzie reagują na stres fizyczny i psychiczny. Nie mówiąc o tym, że gdy jesteśmy nieczuli lub okrutni dla zwierząt, w krótkim czasie staniemy się takimi też dla bliźnich.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Perspektywy rozwiązania konfliktu</strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">W odróżnieniu od sporów ideologicznych, poziom emocji przy rozwiązywaniu konfliktów etycznych jest tak wysoki, że w chwili sporu racjonalne argumenty tracą całkowicie na wartości. Nadzieją jest jednak to, że określone normy moralne, wbrew temu, co o tym myślimy, mają ograniczony zasięg terytorialny i czasowy. Już w tym artykule podane są przykłady, jak niektóre normy etyczne ulegały gwałtownemu zaostrzeniu, a inne łagodzeniu. Normy wynikające z chrześcijańskiej koncepcji życia nie mają takiej mocy w krajach Dalekiego Wschodu. Pierwszy człowiek zostanie (jeżeli już nie został) sklonowany w Japonii lub Korei Południowej, i to być może nie w celu stworzenia nowego osobnika, ale materiału do transplantacji organów. Tam taka idea nie budzi oporów. Nie można przewidzieć, które normy uznawane obecnie za niewzruszone za kilka dziesięcioleci będą przedmiotem ironicznych uwag o pradziadkach.</span></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Zakończenie</strong></span></p>
<p><span style="font-family:Arial,sans-serif;">W relacjach pomiędzy nauką i kulturą problemem może być język. Kulturą zajmują się humaniści, których aksjomaty, metodologia, a także zaangażowanie emocjonalne w rozważane problemy są często całkowicie obce naukowcom. Istotą postępu w rozumieniu świata – ku czemu zmierza i nauka, i kultura – jest szukania wspólnego języka i rezygnacja tak z absolutyzmu naukowego, jak i uprawianego przez humanistów absolutyzmu ideologicznego. Co nie oznacza, aby kompromis polegał na utonięciu w koncepcjach postmodernistycznych.</span></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=noj2IK25bLs">Na YouTube jest dostępny film z moim wystąpieniem o nauce w ryzach kultury.</a></p>
<p><strong>Tekst przeznaczony do jednego z najbliższych numerów „Zeszytów Karmelitańskich”. Naprawdę warto czytać artykuły w tym czasopiśmie. Niby to katolickie, ale otwarte. Nawet mnie wpuszczają.</strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/867/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/867/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=867&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/11/26/nauka-w-ryzach-kultury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/alegoria-wiedzy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/alegoria-wiedzy.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/galileo-facing-the-roman-inquisition.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/galileo-facing-the-roman-inquisition.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/ofiary-mengele.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/11/ofiary-mengele.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Gen wędrówki do śmierci</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/30/gen-wedrowki-do-smierci/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/30/gen-wedrowki-do-smierci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 19:56:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[bakulowirusy]]></category>
		<category><![CDATA[brudnica]]></category>
		<category><![CDATA[brudnica nieparka]]></category>
		<category><![CDATA[Eros]]></category>
		<category><![CDATA[geny wirusów]]></category>
		<category><![CDATA[Kelli Hoover]]></category>
		<category><![CDATA[kontrola zachowania]]></category>
		<category><![CDATA[Michael Grove]]></category>
		<category><![CDATA[modyfikacja behawioru]]></category>
		<category><![CDATA[mrówki]]></category>
		<category><![CDATA[osy]]></category>
		<category><![CDATA[pasożyty]]></category>
		<category><![CDATA[przywry]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Dawkins]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Sapolsky]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Freud]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=789</guid>
		<description><![CDATA[Twórca psychoanalizy, Zygmunt Freud, twierdził, że dwa najpotężniejsze instynkty kierujące życiem, to instynkt miłości &#8212; Amor, i instynkt śmierci &#8212; Thanatos. Chociaż teorie Freuda nie mogą być uważane za naukowe (jak to mówimy &#8212; nie są naukowe w sensie popperowskim), jego intuicja, w odróżnieniu od myślenia badawczego, była zdumiewająca. Słusznie wiązał miłość ze śmiercią, ale [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=789&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Twórca psychoanalizy, Zygmunt Freud, twierdził, że dwa najpotężniejsze instynkty kierujące życiem, to instynkt miłości &#8212; Amor, i instynkt śmierci &#8212; Thanatos. Chociaż teorie Freuda nie mogą być uważane za naukowe (jak to mówimy &#8212; nie są naukowe w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Popper#Pogl.C4.85dy_na_temat_teorii_poznania">sensie popperowskim</a>), jego intuicja, w odróżnieniu od myślenia badawczego, była zdumiewająca. Słusznie wiązał miłość ze śmiercią, ale widział je pomieszane w człowieku. Tymczasem niektóre organizmy potrafią skłonić ofiarę by ta zakochała się w nich, a przynajmniej stała się im posłuszna, kosztem swojego życia. I to bez wzajemności.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/eros-i-tanatos.jpg?w=333&#038;h=450" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/eros-i-tanatos.jpg?w=333&#038;h=450" width="333" height="450" /></p>
<p><span id="more-789"></span></p>
<p>Sterowanie ofiarami przez patogeny, które chcą zwiększyć własny sukces reprodukcyjny, nie jest wyjątkowe w przyrodzie. Znanym przykładem są mrówki zainfekowane przez grzyb <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cordyceps_unilateralis"><em>Cordyceps unilateralis</em></a>.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/mrowka.png?w=287&#038;h=412" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/mrowka.png?w=287&#038;h=412" width="287" height="412" /></p>
<p style="text-align:center;"><em>Martwa mrówka zainfekowana przez Cordyceps unilateralis</em></p>
<p>Chore mrówki wspinają się wysoko na rośliny i wczepiają się w nie żuwaczkami z nadzwyczajną siłą, pozostawiając charakterystyczne ślady. Następnie grzyb zabija ofiarę i kontynuuje wzrost. Grzybnia wzmacnia egzoszkielet martwej mrówki i przytwierdza zwłoki jeszcze mocniej do rośliny, przy okazji wydzielając substancje odstraszające konkurencyjne mikroorganizmy. Gdy grzyb jest gotowy do rozmnażania, wypuszcza z głowy martwej mrówki szypułkę, która następnie pęka i rozsiewa zarodniki.</p>
<p><em>Cordyceps unilateralis</em> pasożytuje na mrówkach od bardzo dawna. Ślady wczepienia odnaleziono na skamieniałych liściach w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopalnia_Messel">kopalni Messel</a> w Niemczech, jednym z najbardziej znanych na świecie stanowisk paleontologicznych. Mają 48 milonów lat [<a href="http://rsbl.royalsocietypublishing.org/content/early/2010/08/16/rsbl.2010.0521">artykuł w <em>Biology Letters</em></a>].</p>
<p>Przywry rodzaju <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leucochloridium">Leucochloridium</a> atakują ślimaki. Przedstawiony ślimak zarażony przez <em>Leucochloridium macrostomum</em> swoim wyglądem (widoczne napuchnięte, zielone czułki) i zachowaniem naraża się bardziej na zjedzenie przez ptaki &#8212; kolejnego żywiciela pasożyta.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/slimak.jpg?w=388&#038;h=291" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/slimak.jpg?w=388&#038;h=291" width="388" height="291" /></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ślimak zarażony przez Leucochloridium macrostomum</em></p>
<p>Dla ptaków zainfekowane czułki, które na dodatek mogą jeszcze pulsować, wyglądają jak smaczne gąsienice, więc chętnie je odgryzają od głowy ślimaka i pożerają, w ten sposób same się zarażając. Ślimaki czasami regenerują zastępcze czułki, które są też zarażone i mogą zwabić kolejne ptaki. Nasuwa się pytanie, czy podobnie funkcjonującym organizmem nie był zarażony Prometeusz, i ile orłów mógł zarazić.</p>
<p>Czasem pasożyt stosuje bardziej niezwykłe metody. Zdarza się to zwłaszcza, kiedy matki larw chcą zapewnić źródło pokarmu swojemu potomstwu. Zwyczajny atak i wszczepienie jaj przez pokładełko do ciała ofiary i pozostawienie ich na miejscu zbrodni nie zawsze jest najlepszym sposobem i trzeba tak zmienić zachowanie ofiary, aby sama ułatwiła zadanie napastnikowi.</p>
<p>Osa szmaragdowa <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Emerald_cockroach_wasp">Ampulex compressa</a> pasożytuje na karaluchach. Ponieważ są od niej większe i nie byłaby w stanie ich przyciągnąć do swojej nory, najpierw żądli zwój tułowiowy ofiary aby przejściowo sparaliżować jej przednie odnóża, następnie zaś precyzyjnie wstrzykuje jad do zwoju głowowego by wyłączyć odruch ucieczki. Tak spreparowanego karalucha ciągnie za czułki prowadząc, jak na smyczy, do swojej nory, gdzie składa w nim jaja.</p>
<p>Zainfekowana bakulowirusem larwa <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brudnica_nieparka">brudnicy nieparki</a> <em>Lymantria dispar</em> nie chowa się o świcie przed drapieżnikami jak jej zdrowe towarzyszki, lecz wspina się tak wysoko, jak się da na otaczające rośliny, tak jak to czyni przed przepoczwarzeniem. Nie przechodzi jednak do następnego stadium rozwoju, lecz rozpływa się i ginie. Namnożone wirusy wydostają się z jej ciała i zostają rozproszone po okolicy z dużej wysokości, zwiększając szanse zarażenia kolejnej ofiary. Część wirusów pozostaje na liściach, na które przybywają przepoczwarzyć się zdrowe gąsienice. One też mają duże szanse się zarazić.</p>
<p>Sytuacja z brudnicą nieparką jest o tyle niezwykła, iż zidentyfikowano jeden konkretny gen wirusa, który jest odpowiedzialny za jej szczególne zachowanie. Wydaje się to być pierwszym genetycznym dowodem teorii <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenotyp_rozszerzony">rozszerzonego fenotypu</a>. Według teorii, sformułowanej przez Richarda Dawkinsa, fenotyp nie ogranicza się tylko do struktur i procesów biologicznych organizmu, ale jest rozszerzony by objąć wszystkie efekty genu na jego posiadacza i środowisko. I tak do rozszerzonego fenotypu bobra należy tama, bo to jego geny spowodowały jej zbudowanie.</p>
<p>Kelli Hoover i Michael Grove z Pennsylvania State University zidentyfikowali jeden z genów wirusa, który pozwala mu sterować nosicielem [<a href="http://www.sciencemag.org/content/333/6048/1401">Science</a>]. Ekspresja genu <em>egt</em> przez bakulowirusa dezaktywuje u motyla hormon <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/20-Hydroxyecdysone">E20</a>, który jest odpowiedzialny za wędrówkę w górę i linienie. Nie dezaktywuje go jednak całkowicie. Gąsienica zaczyna wędrówkę w górę, ale zamiast przepoczwarzyć się umiera w idealnym dla wirusa miejscu. Znokautowanie genu <em>egt</em> u wirusa spowodowało, że zarażone gąsienice rozpływały się jeszcze na ziemi, przed rozpoczęciem wędrówki. Co ciekawe, przywrócenie genu znokautowanemu wirusowi powodowało, że ofiara wędrowała do miejsca śmierci.</p>
<p>Nie wiadomo jeszcze jaki gen powoduje, że szczury, które dopadła <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Toksoplazmoza">toksoplazmoza</a>, przestają bać się kotów, a nawet są nimi fatalnie zauroczone. W 2006 roku Robert Sapolsky, neuronaukowiec ze Stanford University, i jego współpracownicy wykazali, że zarażone szczury reagują specyficznie na zapach kotów [<a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11007336">Oryginalny artykuł w <em>Proc. Biol. Sci.</em></a>]. Podczas gdy zdrowy szczur czując zapach kociego moczu wpada w popłoch, to zainfekowany toksoplazmozą nie, choć nadal reaguje paniką na zapach moczu psa. Dodatkowo wykazano, że w chorym szczurze cysty toksoplazmozy gromadzą się w pobliżu ciała migdałowatego, jednej ze struktur zarządzających lękiem i strachem.</p>
<p>Niedawno <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0023277">Sapolsky i jego grupa</a> zbadali sprawę dokładniej. Badacze dawali szczurom do wąchania różne zapachy i badali ich mózgi szukając białka c-Fos, którego ilość zwiększa się wraz ze zwiększoną aktywnością neuronów. Zaobserwowali, że w trakcie wąchania kociego moczu pojawiają się dwie istotne różnice między szczurami zainfekowanymi a kontrolnymi, obie w rejonie ciała migdałowatego. U zarażonych zwierząt obwód neuronalny mózgu odpowiedzialny za zachowania obronne zmniejszył swoją aktywność. Leżący obok niego obwód kontrolujący pociąg seksualny został zmodyfikowany w przeciwnym kierunku &#8212; aktywność jego neuronów wzrosła.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/789/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/789/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=789&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/30/gen-wedrowki-do-smierci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/eros-i-tanatos.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/eros-i-tanatos.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/mrowka.png" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/mrowka.png</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/slimak.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/slimak.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Z apteki na czarny rynek</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/09/z-apteki-na-czarny-rynek/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/09/z-apteki-na-czarny-rynek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 16:48:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Janiszewski]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mangan]]></category>
		<category><![CDATA[metamfetamina]]></category>
		<category><![CDATA[metkatinon]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[pseudoefedryna]]></category>
		<category><![CDATA[pseudoparkinsonizm]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Habrat]]></category>
		<category><![CDATA[TOK FM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=778</guid>
		<description><![CDATA[Polskie media podają wiadomość, że polska młodzież truje się narkotykami uzyskiwanymi z leków, nabywanych bez recepty w aptekach. Co gorsza, takie narkotyki powodują ciężkie, prawdopodobnie nieuleczalne zatrucia. Jako remedium proponuje się wycofanie z aptek leków zawierających składnik, służący jako materiał wyjściowy dla domowej syntezy związków znajdujących się na liście substancji zakazanych, metamfetaminy lub metkatinonu. Związkiem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=778&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polskie media podają wiadomość, że polska młodzież truje się narkotykami uzyskiwanymi z leków, nabywanych bez recepty w aptekach. Co gorsza, takie narkotyki powodują ciężkie, prawdopodobnie nieuleczalne zatrucia. Jako remedium proponuje się wycofanie z aptek leków zawierających składnik, służący jako materiał wyjściowy dla domowej syntezy związków znajdujących się na liście substancji zakazanych, metamfetaminy lub metkatinonu. Związkiem tym jest pseudoefedryna, lek sympatomimetyczny, należący do klasy amfetamin i fenetylamin, używany jako lek udrażniający górne drogi oddechowe (decongestant) oraz jako lek przeciw senności. Jej działanie pobudzające jest znacznie słabsze od działania amfetaminy, ale można z niej stosunkowo prosto zsyntetyzować znacznie silniej działające stymulanty typu amfetaminy.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/ibuprom-zatoki.png?w=332&#038;h=265" alt="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/ibuprom-zatoki.png?w=332&#038;h=265" width="332" height="265" /></p>
<p><span id="more-778"></span></p>
<p>Oczywiście sytuacja nie jest dobra. Wprowadzanie na rynek (nawet czarny) bez kontroli silnych leków psychotropowych o dużym potencjale uzależniającym (wśród użytkowników metamfetaminy w nałóg wpaść może co dziewiąta osoba [Anthony, J. C, Warner, L. A., &amp; Kessler, R. C. (1994). Comparative epidemiology of dependence on tobacco, alcohol, controlled substances, and inhalants: Basic findings from the national comorbidity survey. Experimental &amp; Clinical Psychopharmacology, 2, 244-268.]) i silnych działaniach na układ krążenia, łączy się z poważnym niebezpieczeństwem dla zdrowia i życia nieroztropnie przyjmujących je osób, zwłaszcza że jedną z dróg podania jest bardzo niebezpieczna z powodów epidemiologicznych droga dożylna, a więc możliwości licznych infekcji, że wymienię tylko HIV i HCV.</p>
<p>Niestety proponowane w mediach środki zaradcze mogą przynieść niedobre skutki. Pseudoefedryna jest dobrym i skutecznym lekiem stosowanym w przeziębieniach. Zakaz jej sprzedaży spowoduje wielką absencję chorobową w okresach wiosenno-zimowych i pogorszy dramatycznie komfort życia wielu osób. Lek ten jest również nieocenioną pomocą dla alergików, chorujących na katar sienny. Czy całe społeczeństwo ma cierpieć z powodu niewielkiej liczby osób stosujących pseudoefedrynę w sposób niewłaściwy? Czy dlatego, że zdarzają się nieodpowiedzialni kierowcy (którzy pozostawiają na polskich drogach rocznie około 4 000 zabitych i około 50 000 rannych) należy zakazać używania samochodów? Czy z powodu nieodpowiedzialnych osobników cierpieć mają miliony przeziębionych każdego roku? Nie mówiąc o tym, że nieleczone przeziębienie może łatwo przekształcić się w ciężka infekcję?</p>
<p>Propozycja zakazu sprzedaży prostych leków przeciw przeziębieniu bez recepty nie wiele jest lepsza. Jeżeli z każdym przeziębieniem, które normalnie zwalczamy łykając tabletki czy syropy (często za poradą farmaceuty) trzeba będzie iść do przychodni, nasz system opieki zdrowotnej się zawali. Nie mówiąc o tym, że w zatłoczonych korytarzach infekcje będą mogły łatwo się rozprzestrzeniać, również na pacjentów czekających w kolejce do lekarza rodzinnego z powodu choroby serca czy nerek. Dla nich przeziębienie może mieć znaczne poważniejsze konsekwencje.</p>
<p>I sprawa chyba najważniejsza. Media nie chcą wiedzieć, że nie produkowane substancje narkotyczne, ale sposób ich produkowania jest przyczyną najpoważniejszych powikłań związanych z przyjmowaniem nielegalnych, wyprodukowanych domowym sposobem substancji psychotropowych. A ta niewiedza bardzo utrudnia walkę z tragicznymi nieraz skutkami zatruć.</p>
<p>Analogicznie jak w Polsce metamfetamina czy metkatinon są produkowane ze znajdującej się w ogólnodostępnych preparatach psdeudoefedryny. Co więcej, przy silniejszych restrykcjach u naszych sąsiadów, Czechów, materiał do produkcji jest “importowany” z Polski. Ale za naszą południową granicą nie obserwuje się parkinsonopodobnych powikłań, stanowiących najgorsze zagrożenie.</p>
<p>Nasza polska droga ekstrakcji pseudoefedryny i syntezowania z niej metkatinonu opiera się na reakcji utleniania przy pomocy nadmanganianu potasu, silnego środka dezynfekującego. W internecie można znaleźć wiele przepisów syntezy metkatinonu z użyciem nadmanganianu. Niestety, nadmanganian jest solą manganu, metalu w niewielkich ilościach koniecznego dla życia, ale w nadmiarze bardzo toksycznego, zwłaszcza dla tkanki nerwowej. Uważa się, że zatrucia manganem mogą sprzyjać rozwojowi demencji, schizofrenii i choroby Parkinsona.</p>
<p>Stosowanie naszych narkotyków domowej produkcji powoduje bardzo poważne zatrucia. Próbki biologiczne  pobrane w Warszawie od naszych użytkowników wykazujących objawy parkinsonizmu i przebadane w Niemczech zadziwiły tamtejszych badaczy, którzy takich stężeń w materiale ludzkich dotąd nie napotkali.</p>
<p>Sprawę tę bardzo niedawno (31 VIII &#8211; 1 IX) dyskutowano na polsko-czesko-słowackiej konferencji na temat uzależnień w Głuchołazach. Zwracający uwagę na problem manganu wybitny polski specjalista, dr Sławomir Habrat, zauważył, że podobnych objawów nie spotyka się w Czechach i na Słowacji, ponieważ podziemna technologia przeróbki psudoefedryny w tych krajach nie wykorzystuje nadmanganianu jako czynnika utleniającego i otrzymywane produkty, aczkolwiek dla zdrowia w nadmiarach zdecydowanie niekorzystne, nie są jednak potężnymi truciznami.</p>
<p>Przypadki ciężkich zatruć domieszkami do produkowanych domowymi środkami narkotyków znane były od dawna. Najdramatyczniejsze zdarzenie opisał Irvin Kopin w 1979 roku, kiedy dwóch młodych zdrowych ludzi po podaniu sobie dożylnie meperydyny (tzw. ulicznej heroiny) w przeciągu kilku dni zmarło na galopujący parkinsonizm, jak się okazuje wywołany zanieczyszczeniem narkotyku powstałą w trakcie syntezy metylofenylopiperydyną (artykuł o tej niezwykle interesującej, odkrytej w ten sposób truciźnie: <em>I. J. Kopin, MPTP: an industrial chemical and contaminant of illicit narcotics stimulates a new era in research on Parkinson&#8217;s disease. Environ Health Perspect. 1987 November; 75: 45–51</em>, jest dostępny w bazie Medline).</p>
<p>Jakby smutnym świadectwem naszej mentalności był fakt, że kiedy dr Habrat zastanawiał się, czy w Polsce nie należałoby w internecie na szeroką skalę propagować czeskiej metody syntezy, prowadzącej do bezpieczniejszego produktu, część uczestników konferencji zareagowała na to śmiechem. A przecież redukcja szkód jest pierwszym krokiem na drodze walki z uzależnieniami.</p>
<p>Wydaje się, jak o tym rozmawialiśmy z redaktorem Janiszewskim w TOK FM w &#8220;Niszy&#8221; 8 IX (cała audycja do pobrania <a href="http://bi.gazeta.pl/im/4/10253/m10253194.mp3">tutaj</a>), agresja występująca powszechnie w naszym społeczeństwie powoduje, że ze względów ideologicznych nie chcemy pomagać ofiarom nałogu (nawet, jeżeli są ofiarami własnej głupoty), ale surowo karać, a w panicznym lęku przed narkotykami (które jednak mogą być oswajane, tak jak to w naszej kulturze dzieje się z alkoholem) gotowi są stosować środki nie tylko mało skuteczne, ale także pociągające za sobą wielkie straty ekonomiczne, zdrowotne i społeczne.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/778/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=778&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/09/z-apteki-na-czarny-rynek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
<enclosure url="http://bi.gazeta.pl/im/4/10253/m10253194.mp3" length="8193941" type="audio/mpeg" />
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/ibuprom-zatoki.png" medium="image">
			<media:title type="html">http://vetulani.files.wordpress.com/2011/09/ibuprom-zatoki.png</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Piękno na sprzedaż</title>
		<link>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/08/piekno-na-sprzedaz/</link>
		<comments>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/08/piekno-na-sprzedaz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 17:14:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vetulani</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Piękno neurobiologii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vetulani.wordpress.com/?p=772</guid>
		<description><![CDATA[Piękno neurobiologii, imienniczka bloga, jest już dostępna w internecie (na oficjalnej stronie wydawnictwa Homini) oraz w księgarniach takich jak: W Krakowie: Księgarnia firmowa Znak, ul. Sławkowska 1 Główna Księgarnia Naukowa, ul.Podwale 6 Księgarnia Akademicka, ul. Św. Anny 6 W Warszawie: Główna Księgarnia Naukowa, Krakowskie Przedmieście 7 Księgarnia Akademicka Liber, Uniwersytet Warszawski Ponad to pozycja będzie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=772&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Piękno neurobiologii</em>, imienniczka bloga, jest już dostępna w internecie (na oficjalnej stronie wydawnictwa Homini) oraz w księgarniach takich jak:</p>
<p>W Krakowie:</p>
<ul>
<li>Księgarnia firmowa Znak, ul. Sławkowska 1</li>
<li>Główna Księgarnia Naukowa, ul.Podwale 6</li>
<li>Księgarnia Akademicka, ul. Św. Anny 6</li>
</ul>
<p>W Warszawie:</p>
<ul>
<li>Główna Księgarnia Naukowa, Krakowskie Przedmieście 7</li>
<li>Księgarnia Akademicka Liber, Uniwersytet Warszawski</li>
</ul>
<p>Ponad to pozycja będzie dystrybuowana przez firmy OSDW Azymut oraz Grupa A5.</p>
<p>Jeżeli w którejś z księgarń nie ma książki, proszę o maila na <a href="mailto:bielawsk@homini.com.pl">bielawsk@homini.com.pl</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/vetulani.wordpress.com/772/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/vetulani.wordpress.com/772/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=vetulani.wordpress.com&amp;blog=14142753&amp;post=772&amp;subd=vetulani&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vetulani.wordpress.com/2011/09/08/piekno-na-sprzedaz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">vetulani</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
