Starsze siostry histerii dopalaczowej

Histerie społeczne to prastara składowa naszego życia. Procesje błagalne w czasie zarazy, palenie czarownic przy każdej okazji, wojny religijne i ideologiczne, antysemityzm, krucjaty dziecięce, szpiegomanie. I po co to wszystko? Biolog szuka odpowiedzi.

https://vetulani.files.wordpress.com/2011/02/maialepigfluwinnethepoohfunartpigs-61eaaea994c593da9c228092961f113b_h.jpg


W ostatnich latach przykładów histerii społecznej nie brakowało. Przypadek narastającej w Polsce histerii związanej z dopalaczami jest jedynie jednym z wielu.

Trzy lata temu przeżyliśmy histerię związaną z pojawieniem się tak zwanej ptasiej grypy. Po odkryciu wirusa H5N1 (zdjęcie) uznano, że może powodować on śmiertelną formę grypy u człowieka. ONZ i WHO ruszyły do akcji.

https://vetulani.files.wordpress.com/2011/02/768px-influenza_a_-_late_passage.jpg

Główny koordynator ONZ do walki z ptasią grypą i szef Komitetu Kryzysowego WHO, dr David Nabarro, ogłosił, że wirus H1N5 może być równie groźny jak HIV i ocenił, że prawdopodobnie spowoduje śmierć 150 milionów ludzi.

Wydano na całym świecie olbrzymie środki na walkę z chorobą. W Polsce wydawano miliony na środki dezynfekcyjne, wybito mnóstwo drobiu, a także dostało się paru dzikim łabędziom. W tym ogólnoświatowym szaleństwie nasz kraj okazał się jednak – o dziwo – zieloną wyspą, dzięki rozsądkowi i odwadze cywilnej minister Ewy Kopacz, która nie pozwoliła wyrzucić w błoto miliona na zakup szczepionek, za co została pozwana do sądu przez Rzecznika Praw Obywatelskich, ale de mortibus nil nisi bene.

Kiedy podsumowano raporty o pandemii okazało się, że z powodu ptasiej grypy zmarło na całym świecie 263 osoby, w tym nikt w Europie ani w USA. Wydane w tym ostatnim kraju na walkę z ptasią grypą 10 miliardów dolarów nie poszło jednak w błoto, ale trafiło na konta producentów szczepionek i środków sanitarnych.

W czerwcu 2009 WHO i amerykańskie Centrum Kontroli Chorób ogłosiły nową pandemię – pandemie świńskiej grypy, powodowanej wirusem H1N1/09. Do końca roku szacowano, że wirus spowodował śmierć ponad 18 000 osób (wszystkie łącznie grypy powodują śmierć do pół miliona ludzi rocznie). H1N1/09 okazał się łagodniejszy od wirusów innych gryp, uznano, że dane o śmiertelności z nim związanej są przesadzone, i 10 sierpnia 2010 dyrektor generalny WHO, Margaret Chan, odwołała pandemię, a nawet rozpoczęto postępowanie w sprawie “nieuzasadnionego straszenia opinii publicznej”.

A epidemia choroby szalonych krów, czyli gąbczastego zwyrodnienia mózgu? Pierwsza krowa padła jej ofiarą w Wielkiej Brytanii w 1984 r. Ta zwyrodnieniowa choroba mózgu mogła się przenieść na człowieka z produktami pochodzenia bydlęcego, zwłaszcza mózgiem, powodując schorzenie przypominające spontanicznie pojawiającą się u człowieka chorobę Creutzfelda-Jacoba (CJD) i stąd nazwano ją wariantem CJD,  vCJD. Straszna i śmiertelna vCJD budziła lęk i spowodowała natychmiastową akcję zapobiegawczą. Mięso brytyjskie było w wielu krajach zakazane, sprzedaż wołowiny spadła na łeb na szyję, w samej Wielkiej Brytanii, w której znaleziono 179,000 zakażonych krów, zaszlachtowano 4,4 miliona sztuk bydła. Jakie były skutki zdrowotne dla ludzi? vCJD jest zawsze śmiertelna – na całym świecie zmarło na nią 275 osób, z czego w Wielkiej Brytanii – 170. Skutki ekonomiczne – wzrost popytu na drób i wieprzowinę.

Wiele można byłoby pisać o innych histeriach. Najbardziej odczuwamy skutki histerii lotniczej. Pomimo tego, że akty terroryzmu lotniczego są wyjątkowo rzadkie, wprowadzone celem ich zapobieżenia niedogodności w podróżowaniu są olbrzymie. Poza konfiskatami potencjalnych narzędzi terroru: scyzoryków, nożyczek i pilników a także butelek z wodą, stworzono system poniżania pasażerów na lotnisku, mający chyba jedynie dać okazję wyżycia się niektórym chorym funkcjonariuszom. Można znieść przechodzenie przez bramki boso i ze spodniami w garści, ale żądanie od wierzących Sikhów zdejmowania turbanów to poważne naruszenie ich praw obywatelskich. Szczęśliwie powoli przychodzi jednak otrzeźwienie – amerykańskie linie lotnicze wycofują flight marshals. Ale znowu tylu ludziom odbierać pracę?

Histeria związana z zagrożeniem pedofilią również prowadzi do poważnych skutków. Obcy nie może teraz pocieszyć płaczące dziecko przytulając je, ponieważ natychmiast jest podejrzewany o niecne zamiary seksualne.  W Anglii 28 listopada 2002 mężczyzna zobaczył z samochodu małą dziewczynkę błąkającą sie po łąkach, ale po chwili wahania zdecydował się nie reagować, gdyż zatrzymując samochód i podchodząc do niej z pewnością byłby uznany za zboczeńca. Krótko potem dwuletnia Abigail Rae wpadła do pokrytego rzęsą stawu i utonęła.

Biolog musi sobie zadać pytanie: jaki jest sens histerii społecznych? Dlaczego nie znikają one z praktyk społecznych? Co jest ich wartością społeczno-biologiczną umożliwiającą ich przetrwanie? Ponieważ widzę rolę tego bloga jako bardziej inspirację niż informację nie próbuję podać odpowiedzi, ale zachęcam Czytelników do wyrażenia swojego zdania na ten temat.

~ - autor: vetulani w dniu Październik 10, 2010.

Odpowiedzi: 4 to “Starsze siostry histerii dopalaczowej”

  1. Może lepiej panikować niż póżniej żałować,
    że nic się nie zrobiło?
    Tak na wszelki wypadek ?
    Krystyna

  2. Nieporównywalnie łatwiej manipulować ludźmi wzbudzając lęk niż pozytywne emocje, a to, że takowe manipulacje zazwyczaj są intratne to Profesor świetnie wykazał w swojej wypowiedzi.

  3. http://www.informationisbeautiful.net/visualizations/mountains-out-of-molehills/ to jest chyba na temat :)

  4. Wydaje mi się, że zmniejszanie wielkości naszego świata na skutek coraz szybszego przepływu informacji zdecydowanie sprzyja histeriom społecznym. Żyjemy obecnie w tłumie, globalnej społeczności i tak jak nawet najbardziej nielogiczne i absurdalne zachowania potrafią rozprzestrzeniać się w czasie zgromadzeń, podobnie z informacjami podawanymi przez „nieomylne” media, czy zaczerpniętymi z portali społecznościowych. Neurony lustrzane w akcji. Zastanawia mnie jednak sam aspekt histerii i paniki, czy dają one jakąkolwiek przewage ewolucyjną? Mózg, który w obliczu zagrożenia, na fali adrenaliny potrafi analizować trzeźwo sytuację, ma o wiele większe szanse na przetrwanie niż ten panikujący. Być może mechanizm histerii jest swoistym żłobkiem, oswojeniem się z sytuacją zagrożenia. Początkowo naśladuj innych by przetrwać, oswajaj się z adrenaliną, z czasem będzie ci pomagać, nie tłamsić twój osąd. Szansa na przeżycie amerykańskiego żołnierza walczącego w I lini na froncie II WŚ wzrastała dwukrotnie po każdej potyczce, którą przetrwał. Nie stawał się przecież kuloodporny, zaczynał chyba „myśleć” pod wpływem adrenaliny. Nie na codzień ktoś do nas strzela, rzadko też chce nas pożreć lew czy niedźwiedź, może nasza niska odporność na stres związany z utratą życia powoduje, że jako społeczeństwo tkwimy w adrenalinowym żłobku ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: