Lovely Rita

Po raz pierwszy od ponad wieku 22 kwietnia nie świętowała dnia swoich urodzin. Rita Levi-Montalcini, wielki człowiek i wielka uczona, aktywna naukowo do ostatnich chwil życia, u schyłku ubiegłego roku odeszła od nas jako najdłużej dotychczas żyjąca laureatka nagrody Nobla. Była nie tylko odkrywczynią czynnika wzrostu nerwów (NGF), ale również opisała jego niezwykle szerokie znaczenie biologiczne. Była osobą niezwykłą. Ogarnięta pasją uczonego-odkrywcy, wbrew wszelkim przeciwnościom prowadziła badania, które zaprowadziły ja na szczyt naukowego Olimpu. Wywarła olbrzymi wpływ na rozwój nauk neurobiologicznych na świecie, a zwłaszcza w swojej ojczyźnie — we Włoszech, gdzie nie tylko pracowała naukowo, ale jako senator walczyła o fundusze i godne miejsce badań naukowych. Nagrodę Nobla otrzymała wieku 78 lat — jak się wydawało u schyłku życia. Ale dla Rity Levi-Montalcini był to początek jeszcze jednego długiego okresu intensywnej pracy naukowej. Pierwsza Dama Neurobiologii żyła potem i intensywnie pracowała jeszcze prawie ćwierć wieku.

https://vetulani.files.wordpress.com/2013/04/rita-levi-montalcini-04.jpg

Rita Levi-Montalcini (1909 — 2012)

Miałem zaszczyt i przyjemność poznać ją osobiście jeszcze w roku 1978, kiedy kierowała stworzonym dla niej Instytutem Biologii Komórki (Istituto della Biologia Cellulare C.N.R.), położonym niedaleko Porta Flaminia w Rzymie. Widywałem ją potem w stworzonym jej wysiłkiem European Brain Institute, do którego przygarnęła Istituto della Psicobiologia e Psicofarmacologia C.N.R, z którym jestem związany trwającą 35 lat współpracą naukową. Chociaż miała już sto lat, w EBRI bywała codziennie rano, omawiając ze swoimi współpracownikami szczegóły ostatniego projektu badawczego, którym była ewolucyjna historia odkrytej przez nią pół wieku wcześniej substancji. Chciała sprawdzić swoją hipotezę, że NGF ma ogólne znaczenie jako regulator wszelkich czynności obronnych organizmu.

Tytułem do Nagrody Nobla, dzielonej z młodszym od niej o 13 lat Stanleyem Cohenem, było odkrycie czynnika wzrostu nerwów (NGF), a sama nagroda wzbudziła olbrzymie kontrowersje. Nie ze względu na jakość odkrycia, ale na fakt, iż Komitet Noblowski pominął jej opiekuna i mentora, Viktora Hamburgera. Czuję się zobowiązany do poświęcenia kilku (a naprawdę — kilku tysięcy) słów tej niesamowitej kobiecie, której odkrycie stało się kamieniem milowym na drodze rozwoju współczesnej neurobiologii.

Każdy uczony musi być ogarnięty przemożną chęcią poznawania prawdy i dokonywania odkryć, mimo piętrzących się przeciwieństw. Życie Levi-Montalcini jest przykładem rzadko spotykanej niezłomności w dążeniu w wytyczonym kierunku i osiąganiu zamierzonych celów.

Kiedy wkrótce po ukończeniu studiów medycznych w Turynie Rita zdecydowała się na podjęcie pracy badawczej pod kierunkiem czołowego wówczas włoskiego neurohistologa, Giuseppe Leviego, którego uczniami — i kolegami Rity — byli również dwaj inni późniejsi laureaci Nagrody Nobla: Salvador Luria (Nobel 1969 — dzielony z Maksem Delbrückiem i Alfredem Hersheyem — za odkrycie mechanizmów replikacji i struktury genetycznej wirusów) i Renato Dulbecco, odkrywca odwrotnej transkrypcji (Nobel 1973 — dzielony z Davidem Baltimore i Howardem Teminem — za badania nad wzajemnym oddziaływaniem wirusów rakotwórczych i materiału genetycznego żywej komórki). Jednakże bardzo szybko dosięgły ją wydane w 1938 roku rasistowskie prawa zapowiedziane ogłoszeniem niesławnego Manifesto della razza, którego autorami była grupa dziesięciu wybitnych uczonych. Sprawność naukowa nie wyklucza służalczości. Manifest został następnie podpisany przez 180 włoskich naukowców1. Jego skutkiem był dekret królewski z 15 listopada 1938 — XVII (to XVII to rok kalendarza faszystowskiego) zakazujący Żydom pracować i uczyć się na włoskich  uniwersytetach2.

Mimo tego prawie trzydziestoletnia wówczas lekarka postanowiła poświecić się pracy naukowej. Początkowo zamierzała prowadzić ją w Brukseli, lecz w obliczu inwazji niemieckiej na Belgię w 1940 powróciła do rodzinnego Turynu, gdzie przy pomocy swego brata, Gino, który po wojnie został wybitnym architektem, urządziła we własnej sypialni niewielkie tajne laboratorium. Tam właśnie — zainspirowana publikacjami niemieckiego embriologa Viktora Hamburgera (urodzonego w Kamiennej Górze) — rozpoczęła badania nad rozwojem zarodków kurzych. W doświadczeniach tych współpracował z nią jej mistrz, Giuseppe Levi, którego także objęły antysemickie restrykcje. Levi podobnie jak Rita wyjechał do Belgii i po jej zajęciu przez Niemców powrócił do Turynu i pojawił się u swej uczennicy z zapytaniem, czy może pracować w jej tajnym laboratorium. Odpowiedziała mu, że jest zachwycona, że tak wielkiego uczonego może zatrudnić jako asystenta. Zmuszona okolicznościami (bombardowanie Turynu przez aliantów) przeniosła swoje laboratorium do rodzinnego wiejskiego domku i kontynuowała pracę, przy użyciu własnoręcznie wyrabianych narzędzi do mikrodyssekcji, oraz igieł, nitek i innych ogólnie dostępnych przedmiotów, a materiałem badawczym były kupowane u sąsiadów zapłodnione jaja kurze, które — po wypreparowaniu zarodków — wykorzystywała w kuchni. W tych prymitywnych warunkach potwierdziła doświadczenia Hamburgera z wpływem usuwania zawiązków kończyn na zanik bocznych kolumn motoneuronów, ale nadała im inną interpretację — wykryła, że zanik ten następuje nie w wyniku hipoplazji (czyli w tym wypadku osłabionej zdolności do tworzenia się neuronów), ale na skutek selektywnego wymierania już dojrzałych komórek nerwowych. Tak więc usunięcie zawiązków kończyn spowodowało nie zmniejszenie tworzenia się nowych neuronów, ale uniemożliwiło przeżywanie neuronów już wykształconych. Co więcej, udało się jej opublikować prace z wynikami swoich doświadczeń (wspólnie z Levim) w Belgii3, 4 i w Szwajcarii (jako prace w aktach Akademii Papieskiej)5, 6.

W 1944 roku, po zajęciu Włoch przez Niemców, Levi-Montalcini ponownie była zmuszona do zmiany miejsca zamieszkania, tym razem ukrywając się we Florencji. Po wyzwoleniu przez aliantów pracowała przez pewien czas jako lekarka-pielęgniarka w obozie uchodźców z terenów walk w północnych Włoszech, po czym wróciła do Turynu, aby znów podjąć pracę pod kierownictwem Leviego. Jednak w tym właśnie czasie jej wyniki, opublikowane w Belgii i Szwajcarii, zwróciły na siebie uwagę Viktora Hamburgera, który jeszcze w latach 30. opuścił Niemcy i osiadł  w Ameryce. W roku 1946 Hamburger napisał list do Leviego z zapytaniem, czy zgodzi się na wysłanie Rity na kilka miesięcy do jego laboratorium w St. Louis. Rita przyjechała do USA w roku 1947 i została tam przez 30 lat. Jej wielka przyjaźń z Hamburgerem była potwierdzeniem przysłowia o przyciąganiu się przeciwieństw — malutka, elegancka, obdarzona niezwykłą intuicja naukową i szybko chwytająca istotę sprawy Rita była zupełną odwrotnością wielkiego, powolnego, pracującego dokładnie, krok po kroku Viktora. Uzupełniali się doskonale, a ich współpraca była niezwykle owocna.

Historia odkrywania NGF, prowadzonego na początku na zarodkach kurzych, a zakończona opisem budowy czynnika izolowanego ze ślinianek myszy, trwała 57 lat: od spostrzeżenia Viktora Hamburgera w 1934, iż usunięcie zawiązka skrzydła hamuje tworzenie się neuronów w odpowiadających za unerwienie skrzydła rogach rdzenia, poprzez potwierdzoną badaniami w tajnym laboratorium Rity hipotezę, że to nie zmniejszenie tworzenia neuronów, ale skrócenie ich życia i zmniejszenie przeżywania jest przyczyną obserwowanej hipoplazji,  aż wreszcie po wspólne badania Rity i Victora w St. Louis, do których dołączył Steven Cohen, zwieńczone izolacją NGF7. Sama budowa NGF była jednak tak skomplikowana i nietypowa, że już po jego otrzymaniu w postaci krystalicznej8 musiało minąć 16 lat, zanim jego przestrzenna budowa została ostatecznie wyjasniona 9.

https://vetulani.files.wordpress.com/2013/04/kolaz_ciemna_ramka.jpg

Portret młodej Rity (1) i uczona podczas pracy w laboratorium

Po ustaleniu struktury NGF prace nad działaniem tej substancji i pokrewnych jej czynników, zwanych neurotrofinami, a w szczególności nad ogólnobiologicznym i ewolucyjnym znaczeniem NGF, były wciąż intensywnie kontynuowane, w wielkiej mierze pod bezpośrednim kierownictwem niesłychanie aktywnej i sprawnej intelektualnie jego odkrywczyni, która w wielu 86 lat pisała o sobie, że chociaż utraciła już sporo wzroku i bardzo wiele słuchu, to zachowała sprawność umysłową wyższą — dzięki doświadczeniu — niż dysponowała nią w wieku 20 lat. W publikacji z 1995 roku, zatytułowanej „Aktualizacja sagi o NGF”, uderza niezwykła młodość i żywość intelektu autorki piszącej w drugiej połowie dziewiątej dekady życia. „Rozwój nauk neurobiologicznych w ostatnich dziesięcioleciach nabrał niesamowitego przyspieszenia” — stwierdza noblistka. „Neurobiolodzy wykorzystują dzisiaj najnowsze zdobycze technologiczne w biologii molekularnej, genetyce i biofizyce, aby odsłonić procesy kształtujące morfologiczno-funkcjonalną organizację układu nerwowego i szybko poznają wyrafinowane mechanizmy molekularne, regulujące aktywność neuronalną i zachowanie. Nie patrzymy już na dojrzały układ nerwowy jako na system statyczny, ale jako na zmienną, plastyczną strukturę podlegającą ciągłym morfofunkcjonalnym przystosowaniom w odpowiedzi na zjawiska wewnętrzne i zewnętrzne. Wiemy dzisiaj, że ta własność układu nerwowego jest skutkiem jego współpracy z układem immunologicznym i endokrynnym, i że te trzy wielkie systemy homeostatyczne są ze sobą w stałym porozumieniu, aby utrzymać równowagę konieczną dla funkcji organizmu”10.

Zastanawiając się nad dalszymi perspektywami badań nad NGF Rita Levi-Montalcini zauważa: „Do przewidywania nieprzewidywalnego skłania sama historia NGF, którą można określić jako długi ciąg nieprzewidzianych wypadków, które za każdym razem powodowały nowy zwrot na niewytyczonej ścieżce NGF, otwierając nowe perspektywy nieustannie zmieniającej się panoramy. Ta tendencja, która ujawniła się już na samym początku i w rzeczy samej zwróciła moją uwagę na istnienie NGF, jest zapewne najatrakcyjniejszą, chociaż nieuchwytną, cechą tej trzydziestopiecioletniej przygody”.

Przegląd możliwości NGF w trzydziestopięciolecie rozpoczęcia badań nad nim, Rita Levi-Montalcini zakończyła następująco: „Poświęcam ten artykuł Viktorowi Hamburgerowi, który organizował te poszukiwania i w nich uczestniczył, i któremu będę dozgonnie wdzięczna za nieocenione sugestie i szlachetną pomoc. Bez niego nigdy nie zwrócilibyśmy uwago na czynnik wzrostu nerwów”.

Było to piękne oddanie hołdu koledze, mistrzowi i przyjacielowi, który został pominiety przez Komitet Noblowski i, ku zaskoczeniu wybitnych neurobiologów, nie podzielił nagrody z Ritą Levi-Montalicini i Stanleyem Cohenem.

Nagroda Nobla często bardzo dzieli współpracowników, czego może najlepszym przykładem była nagroda Nobla za odkrycie insuliny (1923), przyznana słusznie Frederickowi Bantingowie i całkiem niesłusznie jego szefowi, Johnowi McLeodowi, z pominięciem współodkrywcy insuliny, pracującego wraz z Bantingiem Charlesa Besta (w swojej historii Komitet Nagrody Nobla przyznał później, że Best powinien był współuczestniczyć w nagrodzie). Banting stał się zawziętym przeciwnikiem McLeoda. Później podobna sytuacja miała miejsce, gdy wybitny neurochemik, inspiratator wielu badaczy neuroprzekaźnictwa, Bernard B. Brodie, ciężko odchorował Nagrodę Nobla przyznaną jego byłemu technikowi, a potem współpracownikowi, Juliusowi Axelrodowi (1970).

Nagroda Nobla poróżniła też Ritę i Viktora — nie zawsze było zatem tak miło, jak w przypadku przytoczonych już, bardzo życzliwych słów Levi-Montalcini pod adresem byłego współpracownika. Nie wiadomo właściwie, dlczego komitet Nagrody Nobla pominął Hamburgera. Viktor nie mógł nigdy Ricie wybaczyć, kiedy ta — jak zwykle ambitna — zaczęła tłumaczyć, że Hamburger nie był obecny w St. Louis w czasie krytycznej fazy doświadczeń…

https://vetulani.files.wordpress.com/2013/04/ritalevimontalcini-wired-2009.jpg

Levi-Montalcini na okładce włoskiego wydania „Wired” (2009)

Warto wspomnieć także o Ricie Levi-Montalcini jako o wielkiej Włoszce. Chociaż kochała atmosferę naukową Stanów Zjednoczonych, zawsze tęskniła za Włochami i pozostawała włoską patriotką. Od początku lat 60. zaczęła dzielić swój czas między St. Louis i Rzym, gdzie Narodowa Rada Nauki (CNR) stworzyla dla niej wielkie laboratorium, w którym rzuciła się w wir pracy. A praca z nią nie była z początku lekka, szczególnie gdy z zupełnie młodzieńczym zapałem pracowała od rana do nocy, umawiając się na dyskusje niekiedy o siódmej rano, a czasem w okolicach północy. Ale ta pozytywna energia udzielała się również jej współpracownikom, którzy, wcześniej czy później, byli skłonni zarazić się jej entuzjazmem.

Władze włoskie zaczęły traktować ją jak skarb narodowy, na co zasłużyła zarówno osiągnięciami naukowymi, jak i ekokwencją, energią i wybitną osobowością. Poświęciła też wiele wysiłków, ażeby podnieś status nauki włoskiej, i dzieki niej, a także innym wybitnym neurobiologom, jak Erminio Costa, Silvio Garattini czy Giorgio Racagni pozycja nauki włoskiej niebywale podniosła się w ciągu ostatniego półwiecza.

Jej marzeniem było pozostawienie za sobą wielkiego, nowoczesnego instytutu naukowego. Brała czynny udział w polityce. W roku 2001, a wiec mając już 92 lata, została dożywotnim senatorem i ściśle współpracowała z premierem Prodi, szefem centrolewicowego rządu włoskiego. Mimo sędziwego wieku brała udzial we wszystkich posiedzeniach senatu. Może najważniejsze w jej karierze było głosowanie nad budżetem 18 listopada 2006 roku, kiedy jej głos ocalił koalicję rządową. Ale głos ten nie był oddany za darmo. Romano Prodi, który miał w parlamencie przewagę tylko jednego głosu, zapowiedział, że w planie budżetu obetnie planowane pieniądze na naukę. Rita Levi-Montalcini zapowiedziała mu, że jeżeli tak się stanie, wycofa swoje poparcie. Prodi uległ, pieniędzy na naukę nie obciął, a Rita rzuciła decydujący głos na korzyść strony rządowej. I tak, za jednym pociągnięciem, doprowadziła do uchwalenia budżetu, wygrała bitwe o nauke włoską i utarła nosa przywódcy pracicowej opozycji, Francesco Storacemu, który zapowiedział, że prześle uczonej parę kul, z jednej strony dla pokazania, jak rząd kuleje, a z drugiej, że w wieku lat 97 Ritę powinno uznać się za zbyt starą, aby głosować.

Jeszcze rok temu Rita Levi-Montalicni regularnie pojawiała się w European Brain Research Institute, na przedmieściach Rzymu, którego przyszłość była dla niej stałą troską, zwłaszcza,że koszty utrzymania instytutu to około 3 milionów euro rocznie. Premier Berlusconi nie był szczególnie zainteresowany rozwojem nauki, a obecnie Włochy walczą z kryzysem i wdrażają osry program oszczędnościowy. Mam jednak nadzieję, że wielka idea Rity nie zostanie zaprzepaszczona.

https://vetulani.files.wordpress.com/2013/01/rita-levi-montalcini2.jpg

Ewolucja nauki włoskiej pokazuje, w jaki sposób można byłoby myśleć o podniesieniu rangi międzynarodowej naszej, polskiej nauki. Byłoby wspaniale, gdyby dobry przykład przeszedł z ziemi włoskiej do Polski.

Ostatni, kontynuowany przez uczniów, projekt Rity Levi-Montalcini ma na celu stierdzenie, jak wyglądała ewolucja NGF i poświęcony jest badaniu występowania NGF oraz jego analogów u bezkręgowców. Do końca swoich dni sędziwa uczona inspirowała swoich młodych współpracowników, prowadząc z nimi dyskusje prawie codziennie. A sama Rita, która nigdy nie założyła rodziny i we Włoszech żyła wspólnie ze swoją bliźniaczą siostrą, Paolą, utalentowaną malarką, zmarłą w roku 2000, czerpała wielką satysfakcję z kontaktów z młodzieżą. „Nie boję się śmierci — mówiła — miałam szczęście, że tak długo mogę pracować. A czy umrę jutro, czy za rok, to niczego nie zmieni — liczy się tylko przesłanie, które pozostawia się za sobą, i młodzi uczeni, którzy dalej pociągną twoja pracę. To jedyny sposób przechodzenia przez życie, aby nie pozostało ono wielkim niczym”.


Piśmiennictwo

  1. Manifesto sulla purezza della razza, ruttar.altervista.org.
  2. Manifesto della razza, cronologia.leonardo.it.
  3. Levi-Montalcini R, Levi G.. Les cons´equences de la destruction d’un territoire d’innervation p´eriph´erique sur le d´eveloppement des centres nerveux correspondants dans l’embryon de poulet. Arch. Biol. Liége 1942, 53:537-545.
  4. Levi-Montalcini R, Levi G. Recherches quantitatives sur la marche du processus de différenciation des neurons dans les ganglions spinaux de l’embryon de poulet. Arch. Biol. Liége 1943, 54:189–200.
  5. Levi-Montalcini R, Levi G. Origine ed evoluzione del nucleo accessorio del nervo abducente nell’ embrione di pollo. Acta Acad. Pont. Sci. 1942 6:335–346.
  6. Levi-Montalcini R, Levi G. Correleziani nello svillugo tra varie parti del sistema nervoso. I. Consequenze della demolizione delle abbozzo di un arts sui centri nervosi nell’ embrione di pollo. Comment. Pontif. Acad. Sci. 1944, 8:527–568.
  7. Cohen S. Purification of a nerve-growth promoting protein from the mouse salivary gland and its neurotoxic antiserum. Proc. Natl. Acad. Sci. USA 1960, 46:302–311.
  8. Wlodawer A, Hodgson KO, Shooter EM. Crystallization of nerve growth factor from mouse submaxillary glands. Proc Natl Acad Sci USA 1975,72:777-779.
  9. McDonald NQ, Lapatto R, Murray-Rust J, Gunning J, Wlodawer A, Blundell TL. New protein fold revealed by a 2.3-A resolution crystal structure of nerve growth factor. Nature 1991,354:411-414.
  10. Levi-Montalcini R, Dal Toso R, della Valle F, Skaper SD, Leon A. Update of the NGF saga. J Neurol Sci. 1995;130:119-127.
Advertisements

~ - autor: vetulani w dniu Kwiecień 22, 2013.

komentarzy 7 to “Lovely Rita”

  1. Wspaniała historia o ciekawym człowieku.

  2. Na codzien nauka posuwa sie malenkimi kroczkami, czasami wyraznie zygzakujac. Ale wiedza posuwa sie ciagle do przodu. Niby teraz znacznie szybciej,niz niegdzs, ale tez nie wiemy, czy wystarczajaco szybko (dla czego/kogo szybko?) i jak bardzo jeszcze oddalona jest meta. Albo czy meta w ogole istnieje? Nie wiemy przeciez tego, czego nie wiemy. Az kiedys ludzkosc osiagnie pozycje Pana Boga?

    Wspomnienie to moze tez inspirowac do refleksji, jak piekne moze byc czlowieczenstwo w czlowieku. Dziekuje Panu Profesorowi.

  3. Kobieta, o której tu mowa, fascynuje mnie swoim światopoglądem. Zgadzam się z jej stwierdzeniem, że Bóg to nauka. Dla mnie osobiście Bogiem jest biologia, i cieszę się, że wyznawców tej religii jest wielu.

  4. Tak bardzo mi przykro. To jedna z moich ulubionych naukowców, a dopiero teraz dowiedziałam się o jej śmierci.

  5. Tak tez mysle, jak Agnieszka Wegrzyn. Najpierw czlowiek stworzyl Boga, a potem rozpoczal trudna droge do zglebienia tej idei. Czy kiedys te mete osiagnie, tego nie wiem, tak samo jak nie wiem, czy ta meta gdzies realnie istnieje.

  6. Bardzo inspirujący i ciekawy artykuł. Na samym końcu artykułu wkradł się dość istotny błąd: „zmarła w roku 2000” – powinno być 2012. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: